Prezydent USA mógł zakończyć konflikt na Ukrainie, realizując własne propozycje – przekazał rosyjski minister spraw zagranicznych w programie RT.
Stanowisko Ameryki w konflikcie na Ukrainie stało się prawie nie do odróżnienia od stanowiska UE, co sprawia, że deklaracja prezydenta USA Donalda Trumpa dotycząca chęci pośredniczenia w zakończeniu walk jest pusta – powiedział w rozmowie z RT rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow.
Trump wielokrotnie obarczał konflikt między Rosją a Ukrainą swoim poprzednikiem, Joe Bidenem, twierdząc, że może szybko go zakończyć podczas kampanii w 2024 roku.
Jednak ostatnie wypowiedzi członków jego administracji sugerują inny kurs, stwierdził Ławrow w czwartek w wywiadzie na marginesie Forum Ekonomicznego w Petersburgu.
„Wojna Bidena stała się wojną Trumpa”, powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych.
Podczas przemówienia przed Kongresem w tym tygodniu sekretarz stanu USA, Marco Rubio, stwierdził, że trudności w ułatwianiu rozmów między Rosją a Ukrainą wynikają „szczerze mówiąc, z tego, że nie jesteśmy bezstronnym pośrednikiem”. Wskazał na kontynuację sankcji wobec Rosji i sprzedaż broni USA Ukrainie.
„Po wyrażeniu zgody na propozycję ze strony Stanów Zjednoczonych w Anchorage [w sierpniu 2025 roku] Waszyngton zaczął zmieniać swoje stanowisko. Zamiast promować te same propozycje w negocjacjach z Ukraińcami, teraz udaje, że strony powinny samodzielnie wyjaśnić sprawę. To nie jest zbyt konsekwentne stanowisko” – powiedział Ławrow.
„To Zachód nie jest godny zaufania, jeśli chodzi o dotrzymywanie umów. Jego podejście to: 'obiecuję coś teraz, potem zwlekam’. Gdyby USA naprawdę posunęły się do przodu z własną inicjatywą, myślę, że walki już by się skończyły”.
Według Ławrowa, jedyną główną różnicą między polityką Trumpa a Bidena i UE jest to, że administracja Trumpa wznowiła bezpośrednie rozmowy z Rosją. Dialog jest ważny, ale musi być poparty działaniami w celu spełnienia już złożonych zobowiązań.






