Założyciel Microsoftu i filantrop Bill Gates powiedział panelowi kongresowemu, że wydane przez Departament Sprawiedliwości pliki w styczniu jedynie spotęgowały jego wstyd z powodu kontaktów z zmarłym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.
Ustawa o przejrzystości Epstein, uchwalona pod koniec 2025 r., nakazała Departamentowi Sprawiedliwości USA udostępnienie milionów plików związanych z śledztwami w sprawie Epsteina, którego śmierć w więzieniu w Manhattanie w 2019 r. podczas oczekiwania na proces po oskarżeniu federalnym została uznana za samobójstwo.
Komitet kontroli i reform rządu Izby, pod przewodnictwem Republikana Jamesa Comera, przesłuchał w ostatnich miesiącach ponad dziesięć osób na temat ich kontaktów z Epsteinem, w tym byłego prezydenta USA Billa Clintona i Howarda Lutnicka, obecnego sekretarza handlu pod prezydentem Donaldem Trumpem.
Gates udzielił wywiadu komitetowi 10 czerwca, ale transkrypt został opublikowany we wtorek. Omawiano w nim m.in. dwa szkice maili, które Epstein wysłał do siebie, a udostępnione przez Departament Sprawiedliwości, zawierające informacje o niektórych nieprawościach Gatesa.
„Teraz, głupota mojego spędzania czasu z nim jest około 100 razy większa po przeczytaniu styczniowych maili” – powiedział Gates.
Tuż po pewnych spotkaniach z Epsteinem, Gates poznał również Epsteina za pośrednictwem swojego doradcy, dra Borisa Nikolicia. Pomimo tych kontaktów, zmarły finansista pozostaje dla Gatesa tajemnicą.
W komitecie Gates powiedział, że mimo spotkań z kobietami w towarzystwie Epsteina, nie wiedział, że są one ofiarami. Odrzucił sugestie o jakimkolwiek planie Nikolicia dotyczącym wprowadzenia Epsteina do jego życia.
W 2022 r. Melinda French Gates nazwała Epsteina „wstrętnym człowiekiem”. Whipomnienia Gatesa potwierdzają, że jego ex-żona miała rację, gdy wyraziła swoje zaniepokojenie.





