Strona główna Aktualności Matka ujawnia, jak syn „uratował jej życie”, zanim jej były go zabił

Matka ujawnia, jak syn „uratował jej życie”, zanim jej były go zabił

17
0

Matka, której dwoje małych dzieci zostało zamordowanych przez jej byłego męża, ujawniła, jak ostatni akt miłości jej zmarłego syna „uratował jej życie”.

Claire Throssell, z Penistone, na południowym Yorkshire, doświadczyła niewyobrażalnej tragedii po tym, jak jej chłopcy Jack, 12 lat, i Paul, 9 lat, zostali zabici przez swego agresywnego ojca, Darrena Sykesa, podczas zatwierdzonej przez sąd wizyty w 2014 roku.

Sykes zwabił dzieci na strych, obiecując im nowy zestaw kolejowy, ale gdy dzieci były w środku, zablokował drzwi, rozlał benzynę wokół domu i podpalił go w 14 miejscach. Zginął w pożarze wraz ze swoimi synami.

Mówiąc w najnowszym odcinku podcastu Nasz Kluczowy Świadek: Następstwa, Claire ujawniła, jak jej starszy syn, Jack, „uratował jej życie”, przetrwał w zamierającego ojca, aby zapewnić, że odziedziczy dom rodzinny.

Mówiła: „[Darren] Zrobił dokładnie to, co obiecał, że zrobi, i wziął; zabrał mi wszysko.

'Podał mój adres, adres mojej mamy i mój, i powiedział, że teraz jestem odpowiedzialna za hipotekę. Ale wiedział, że do czasu spłonie dom do ziemi.

'Okazało się, że jedyna rzecz, której nie zrobił, to sporządził testament. Tak więc Jack, mając zaledwie 12 lat, uratował mi życie, bo w naszych związkach, rozdzieliłam hipotekę na wspólną własność.

'Ale to oznaczało, że tylko połowa domu była moja. Więc ponieważ Jack był jego najbliższym krewnym i przetrwał go, ponieważ zmarł trzy godziny po pożarze, a Jack zmarł pięć dni później, odziedziczył połowę domu.

'Tak więc ponieważ byłam najbliższym krewnym Jacka, całe spalone mienie stało się moje.’

W zeszłym roku, dokładnie 11 lat po tragedii, Claire została zaproszona do 10 Downing Street po tym, jak rząd potwierdził plany likwidacji domniemania, że obydwoje rodziców powinni mieć kontakt z dziećmi, bez względu na obawy o nadużycia.

Zmiana, powiedziała, oznaczała, że śmierć jej chłopców nie była daremna.

Przed morderstwem, Claire wielokrotnie ostrzegała urzędników sądowych, że jej były mąż stanowił poważne zagrożenie dla niej i ich synów.

Opisywała lata psychologicznego terroru i kontrolującego zachowania, ale jej prośby o nadzorowany dostęp zostały zignorowane.

Sędzia sądu rodzinnego orzekł, że Sykes powinien mieć kontakt bez nadzoru, kierując się zasadą prawną, że obydwoje rodziców powinno pozostać zaangażowane w życie dziecka po separacji.

'Powiedziałam sądom, że ich zabije’, powiedziała. 'Powiedziałam, co się stanie. Nie mogłam przewidzieć, jak, ale wiedziałam, że to zrobi.’

Claire była w pracy, gdy Sykes zabrał chłopców na wizytę, która miała trwać pięć godzin.

'Opóźniłam się pięć minut’, powiedziała. 'Spóźniłam się do domu, i straciłam ich dla ostatniego przytulenia.’

Kiedy przyjechała do szpitala, zobaczyła lekarzy walczących, aby ratować swoich synów: „Jego ciałko odbijało się od łóżka”, gdy próbowali reanimować Paula, a potem lekarze powiedzieli jej, że nie mogą zrobić więcej.

Jack zmarł pięć dni później z powodu odniesionych obrażeń.

Claire później dowiedziała się, że Jack wrócił do płomieni, aby próbować uratować swojego młodszego brata.

Po tragedii Claire zaczęła współpracować z organizacją charytatywną ds. przemocy domowej Women’s Aid, odkrywając, że jej synowie byli 18. i 19. dziećmi zabitymi przez rodzica podczas kontaktu z wymuszonym przez sąd.

Wspólnie uruchomili kampanię Dziecko na pierwszym miejscu, aby zmienić system sądów rodzinnych i uczynić bezpieczeństwo dzieci najwyższym priorytetem.