Studentka w stanie „przygaszenia” szlochała przed sądem, mówiąc, że nie widziała przechodzącego z psem, którego potrąciła na przejściu dla pieszych. Megan Jones, 22 lata, potrąciła Julię Pritchard, gdy przechodziła przez „dobrze oświetloną” ulicę, korzystając z niebieskiej metalowej laski. Sąd w Cardiff usłyszał, że studentka wróciła z wakacji na Florydzie dzień przed zdarzeniem i prowadziła ojca do pracy. Jones była rozkojarzona podczas jazdy i nie zauważyła Miss Pritchard aż do uderzenia w przednią szybę – donosił sąd. Nagranie z monitoringu pokazało ofiarę wychodzącą z domu w szortach, by odprowadzić psa na poranny spacer. Jones zaprzeczyła, że była „przygaszona” po podróży, twierdząc, że spała przez dziewięć godzin podczas lotu i od 21:00 do 4:55 w domu. Prokurator Josh Scouller powiedział, że Miss Pritchard została potrącona na „oświetlonym” przejściu w Bridgend, w Południowej Walii, we wrześniu 2023 r. (…)
[Kontekst: Megan Jones została oskarżona o spowodowanie śmierci zaniedbującą lub nierozważną jazdą. Trwa proces w Cardiff.]
[Fakt sprawdzony: Julia Pritchard faktycznie zmarła w szpitalu pięć dni po wypadku z obrażeniami mózgu.]





