Rosja próbowała umieścić porwane ukraińskie dzieci na listach wymiany jeńców, ujawnił 11 maja minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, formalnie odrzucając jakiekolwiek ramy traktowania porwanych dzieci jako monety w negocjacjach pokojowych.
Kijów od tygodni ostrzegał, że Rosja wykorzystuje wywiezione dzieci jako dźwignię. W poniedziałek Sybiha powiedział jak: Moskwa chciała umieścić je na listach wymiany jeńców. Rada Europy podaje, że od czasu pełnej inwazji zabrano ponad 20 000 ukraińskich dzieci. Około 2000 jest w domu – żadne za pomocą zbudowanych na takie sytuacje mechanizmów międzynarodowych.
„Było wiele spekulacji. Dzisiaj chcę to oficjalnie oświadczyć: los dzieci ukraińskich nigdy nie będzie podlegał żadnym kompromisom” – powiedział Sybiha podczas spotkania Międzynarodowej Koalicji na rzecz Powrotu Dzieci Ukrainy w Brukseli.
„Rosja już zaproponowała umieszczenie dzieci na listach wymiany. Ale jest to nie do przyjęcia. Wolność dzieci jest bezwarunkowa.”
„Gdy mówimy o naprawdę zwróconych dzieciach, pewne kraje pomogły – Katar, USA, Stolica Apostolska, niektórzy inni, w tym obecni w tym pomieszczeniu” – powiedział. „Nasze specjalne służby i instytucje państwowe pracowały.” Międzynarodowe instrumenty, dodał, nie działały.
Sybiha poczynił porównania historyczne
Dowiedz się więcej
Porwane, przemianowane, adoptowane: Jak Rosja systematycznie wymazała 20 000 dzieci ukraińskich
Cytował dwóch dzieci oddalonych o osiemdziesiąt lat. Borys Romanczenko, szesnastoletni, zabrany z wioski w regionie Sumy do Niemiec w 1942 roku: „Po prostu nas zabrali – i już nie należysz do nikogo.” Chłopiec z Mariupola po tym, jak zabrały go rosyjskie siły okupacyjne: „Po prostu nas zabrali i powiedzieli, że nie należymy do nikogo.”
Romanczenko przeżył cztery obozy koncentracyjne nazistów, w tym Buchenwald. Rakieta rosyjska zabiła go w jego mieszkaniu w Charkowskim w marcu 2022 roku. Miał 96 lat.
W Belgii, zauważył Sybiha, pamięta się baraki Dossin – punkt deportacji przed Auschwitz – oraz wojenny atak na Dwudziesty Konwój, rzadkie zdarzenie powstrzymujące przymusową deportację. „Dziś musimy zatrzymać ten konwój ponownie” – powiedział.
Rosja chce, aby temat został usunięty z agendy
„Rosjanie boją się tego tematu” – powiedział Sybiha. „Starają się zminimalizować jego znaczenie. Wymagają, aby został usunięty z agendy. Rozumieją, że popełniają zbrodnię i boją się sprawiedliwości.”
Zbrodnia nie jest abstrakcyjna. Rosyjscy władcy okupacyjni stworzyli katalog online ukraińskich dzieci oferowanych do adopcji, z możliwością filtrowania według wieku, płci, koloru oczu i włosów, oraz charakteru – niektóre są określane jako „posłuszne” lub „spokojne” – udokumentowała Euronews. Większość zmieniła swoje tożsamości i dokumenty. Śledczy ONZ zaklasyfikowali tę praktykę jako zbrodnię przeciwko ludzkości.
UE działała tego samego dnia
Komisja Europejska ogłosiła około 54 miliony dolarów na wsparcie śledzenia, powrotu i reintegracji. Rada ds. Zagranicznych nałożyła sankcje na 16 osób i siedem podmiotów zaangażowanych w system porwań, w tym dyrektorów obozów, instytucji powiązanych z rosyjskim Ministerstwem Edukacji oraz oficerów wojskowych prowadzących szkolenie młodzieży. Wśród wymienionych jest Lilya Szwetsova, która kieruje obozem „Czerwona Goździk” na okupowanym Krymie, gdzie UE powiedziała, że nadzorowała „działania mające na celu kształtowanie poglądów politycznych i ideologicznych” ukraińskich dzieci.
Panama, Szwajcaria i Cypr dołączyły do koalicji w tym tygodniu, co łącznie daje 46 krajów i trzy organizacje międzynarodowe. Współprzewodniczący z Ukrainy, Kanady i UE naciskali na wykonanie nakazów aresztowania ICC przeciwko Putinowi i Marii Lwowej-Belowej, rosyjskiej komisarce ds. dzieci, która jest architektem programu.
Wyniki poniedziałku: 54 miliony dolarów z funduszy UE, 16 osób objętych sankcjami, trzy nowe kraje w koalicji. Około 18 000 dzieci nadal pozostaje w Rosji tam, gdzie są.





