LeBron James rozegra rekordowy 24 sezon w NBA z nowym zespołem po potwierdzeniu, że nie wróci do Los Angeles Lakers. 41-latek zakończył swoje osiemletnie związki z Lakersami po jednym z najbardziej ikonicznych partnerstw zawodnik-zespół w historii ligi. „Nie, DZIĘKUJĘ!” – powiedział James w mediach społecznościowych w odpowiedzi na post Lakersów, który życzył mu wszystkiego najlepszego. „Naprawdę zaszczyt nosić barwy Lakersów, próbując kontynuować wielkość i dziedzictwo poprzedników! Mam nadzieję, że sprawiłem kilku osobom dumę podczas mojego pobytu.” James może oficjalnie zacząć rozmawiać z innymi zespołami od godziny 23 czasu brytyjskiego we wtorek, kiedy otwiera się okres wolnej agentury ligowej, chociaż nie może podpisać kontraktu z nowym zespołem do momentu zdjęcia zakazu wakacyjnego 6 lipca. James nie będzie miał problemów z licznymi zainteresowanymi, z Golden State Warriors wśród najbardziej intrygujących opcji po stworzeniu dodatkowej elastyczności kadrowej poprzez niezrealizowanie opcji Draymonda Greena w wysokości 20,1 miliona funtów ($27,6 miliona) na następny sezon. „Osobiście zawsze jestem skłonny współpracować z zespołem, szczególnie w tym punkcie mojej kariery”, powiedział Green w swoim podcaście. Decyzja o niekontynuowaniu byłego zespołu może jeszcze pomóc w przekonaniu Jamesa do Golden State. Czterokrotny mistrz NBA zmierzył się z Warriors w czterech kolejnych finałach NBA podczas swojego pobytu w Cleveland i ma długoletnie relacje z Greenem, Stephenem Currym i trenerem Stevem Kerrem. James spędził osiem lat w Lakersach – najdłuższy staż w swojej karierze w jednym klubie – i poprowadził ich do tytułu NBA w 2020 roku. Został najlepszym strzelcem w historii NBA w Los Angeles i pobił szereg innych rekordów, nosząc purpurowo-złote barwy. Po rozpoczęciu kariery przez siedem sezonów w Cleveland, James spędził cztery lata w Miami, zdobywając dwa pierwsze z czterech mistrzostw NBA. Następnie wrócił do Cavaliers na kolejne cztery sezony, zanim dołączył do Lakersów w 2018 roku. Najstarszy aktywny zawodnik NBA skończy 42 lata w grudniu i ma być pierwszym graczem w historii ligi, który pojawi się w 24 sezonie. Stał się również pierwszym zawodnikiem NBA, który dzielił boisko z synem, gdy Bronny James dołączył do niego w Lakersach.





