Ogłoszenie o wielkiej umowie między Berkshire Hathaway a dziesiątym największym, publicznie notowanym deweloperem domów Taylor Morrison Home okazało się niespodzianką dla większości osób w branży. Jednakże ogólna opinia jest taka, że to w pełni sensowne posunięcie i może sygnalizować optymizm na obecnym zmagającym się rynku nieruchomości.
Berkshire Hathaway zgodziła się w niedzielę nabyć szóstego co do wielkości publicznie notowanego dewelopera w kraju w ramach 6,8 miliardowego dolara. Oferta oznacza 24% premię w stosunku do ceny zamknięcia dewelopera 29 maja i wycenia firmę na około 8,5 miliarda dolarów, wliczając w to długi.
Przychodzi to w momencie, gdy amerykański rynek nieruchomości boryka się z wyższymi i zmiennymi stopami kredytów hipotecznych, jak również wyższymi kosztami budowy i osłabionym zaufaniem konsumentów. Wojna z Iranem również uderzyła w rynek nieruchomości.
Taylor Morrison opracował dość agresywny, wieloletni plan wzrostu niespełna 15 miesięcy temu.
„Zdecydowanie zauważyliśmy pewne zmiany na rynku, więc cele, które sobie wyznaczyliśmy, stoimy za nimi. Czasowanie mogło być zagrożone,” powiedziała Sheryl Palmer, dyrektor generalna Taylor Morrison w wywiadzie dla CNBC „Squawk on the Street” w poniedziałek. „Jedną z rzeczy, na które jesteśmy bardzo podekscytowani, jest to, że budowanie domów odbywa się w cyklach pięcioletnich, siedmioletnich, dziesięcioletnich. Berkshire myśli zapewne w cyklach siedmioletnich, dziesięcioletnich i dłuższych. To porozumienie jest bardzo rzadkie.”
To długoterminowe podejście, według większości analityków, jest powodem, dlaczego teraz jest właściwy czas na zawarcie umowy.
„Co to oznacza, to że bardzo wyrafinowani nabywcy uważają, że wyceny osiągnęły dno,” powiedziała Margaret Whelan, założycielka i dyrektor generalna Whelan Advisory, specjalizującej się w fuzjach i przejęciach w branży deweloperskiej. „Przypuszczam, że wyrafinowani nabywcy poczekaliby i kupiliby później lub zapłaciliby mniej, gdyby myśleli, że rynek nadal spada.”
Wartości akcji zapowiadają fundamentalne zwroty – wyjaśniła Whelan, „co oznacza, że sam rynek nieruchomości prawdopodobnie zacznie się wygładzać wkrótce, co jest dobrym znakiem, ponieważ nikt naprawdę nie wiedział tego, gdy nie wiemy, co dzieje się ze stopami procentowymi.”
John Burns, założyciel i dyrektor generalny John Burns Research and Consulting, zauważył, że perspektywy na najbliższe lata na rynku nieruchomości nie są dobre, a akcje zostały ukarane jako rezultat.
„Ale myślący długoterminowo inwestorzy, takie jak Berkshire Hathaway czy japońskie firmy, widzą to jako platformę do zakupu świetnych firm na długi okres czasu, i takie jest rzeczywiście proste,” powiedział Burns.







