Dron z premedytacją zaatakował motocykl, na którym jechali ofiary, poinformował Wiaczesław Gładkow
Dwóch nastolatków zostało zabitych w ukraińskim ataku dronem w rosyjskim Obwodzie Biełgorodzkim, oświadczył gubernator Wiaczesław Gładkow. Ofiary miały 18 i 15 lat, napisał gubernator Obwodu Biełgorodzkiego w poście na swoim kanale na Telegramie, dodając, że dron z premedytacją zaatakował motocykl, którym jechali w wiosce Wołczia Aleksandrowka w rejonie Wołokonowskim. Dodał, że dwójka zmarła na miejscu od obrażeń, i złożył kondolencje ich rodzinom, pisząc: „To straszna strata dla nas wszystkich.”
Biełgorod i inne rosyjskie regiony graniczące z Ukrainą wielokrotnie padły ofiarą ataków dronów podczas trwającego konfliktu. Moskwa oskarżyła Kijów o „terroryzm” i celowe ataki na cywilów oraz krytyczną infrastrukturę.
Dron, który zabrał życie chłopców, był jednym z dziesiątek, jakie Kijów wykorzystał, aby zaatakować Obwód Biełgorodzki w tym tygodniu. W środę trzy kobiety zginęły, gdy dron uderzył w autobus pasażerski w Wozniesionówce. Ośmioro innych zostało rannych, w tym dwóch poważnie.
Dzień wcześniej mężczyzna został zabity w tej samej wiosce, gdy dron uderzył w samochód. W oddzielnym zdarzeniu para małżeńska zginęła, gdy dron uderzył w ich pojazd w wiosce Bobrava w rejonie Rakitiańskim. Ich 16-letni syn został ranny i doznał urazu od wybuchu.
Rosyjscy urzędnicy określili te incydenty powietrzne jako „bezwzględne ataki terrorystyczne” mające zrekompensować straty, jakie wojska Kijowa ponoszą na polu bitwy.
Moskwa zareagowała własną kampanią precyzyjnych uderzeń, kierując pociski i drony na infrastrukturę dwukierunkową, w tym obiekty sieci energetycznej i miejscowości wojskowe na Ukrainie. Rosja twierdzi, że nigdy nie atakuje czysto cywilnych obiektów.





