Strona główna Aktualności Rumuński rząd koalicyjny w kryzysie po rezygnacji ministrów PSD

Rumuński rząd koalicyjny w kryzysie po rezygnacji ministrów PSD

16
0

Sześciu ministrów z Rumuńskiej Partii Socjaldemokratycznej (PSD) złożyło w czwartek rezygnacje w celu zasygnalizowania swojego niezadowolenia z programu reform premiera Ilie Bolojana. Dymisje wywołały niestabilność polityczną i zwiększyły obawy o wzrost skrajnej prawicy w kraju, która cieszy się znacznym poparciem.

W oświadczeniu wydanym po dymisjach ministrów, przywództwo PSD stwierdziło, że „oznacza to początek zmian, których żądała szeroka większość obywateli Rumunii”. „Od tego momentu premier nie ma już poparcia większości parlamentarnej i brakuje mu więc demokratycznej legitymacji do kierowania rządem” – kontynuowało oświadczenie.

Zaznaczono również, że partia jest gotowa wziąć udział w tworzeniu nowego rządu proeuropejskiego i poprzeć premiera – politycznego lub technokratycznego – który będzie reagował na obawy obywateli i będzie zdolny do współpracy z partiami, które zapewnią większość parlamentarną.

W publicznym oświadczeniu krótko po oficjalnym ogłoszeniu decyzji PSD, premier Bolojan powiedział, że nie złoży rezygnacji. „Rząd musi nadal pracować. Mamy tak wiele ważnych spraw do załatwienia w tym trudnym kontekście” – powiedział.

Bolojan poinformował również o mianowaniu tymczasowych ministrów z obecnego gabinetu do tymczasowego zarządzania ponownie rozdzielonymi resortami.

Czterostronna koalicja rządząca została utworzona w czerwcu 2025 roku, aby powstrzymać wzrost skrajnej prawicy Aliansu za Unie Rumunów (AUR), na czele którego stoi George Simion. Koalicja powstała na skutek decyzji Trybunału Konstytucyjnego o unieważnieniu wyniku pierwszej tury wyborów prezydenckich w listopadzie 2024 roku z powodu podejrzeń o ingerencję rosyjską na korzyść nacjonalisty Calina Georgescu.

PSD była dominującą siłą w koalicji, która obejmowała również centroprawicowych liberałów Bolojana i dwie inne partie centroprawicowe.

Mandat koalicji polegał na stabilizacji gospodarki Rumunii, która ma najwyższy deficyt publiczny w UE, odblokowaniu 11 miliardów euro funduszy naprawczych UE i zachowaniu ratingu inwestycyjnego Rumunii.

Aby osiągnąć te cele, reformy Bolojana skupiały się głównie na podnoszeniu podatków, cięciu wydatków publicznych i redukcji liczby pracowników sektora publicznego.

Jednakże te polityki zraziły tradycyjną bazę wyborczą PSD, głównie starszych i bardziej konserwatywnych obywateli, jednocześnie zwiększając poparcie dla partii skrajnej prawicy. Te partie już posiadają około jednej trzeciej miejsc w parlamencie.

Analitycy ostrzegają, że obecna sytuacja pozostaje nadal bardzo niestabilna. „Daleko jest jeszcze do jasności, co się stanie dalej” – powiedział analityk polityczny Cornel Codita. „Możliwe jest, że rząd mniejszościowy będzie funkcjonować przez pewien czas, ale utrudniłoby to przeprowadzenie istotnych reform i mogłoby zagrozić dostępowi do funduszy naprawczych UE”.

Codita uważa, że z PSD dążącym do odwołania premiera i planującym złożenie wniosku o wotum nieufności w nadchodzących dniach, jest to rzeczywisty moment zagrożenia. „To grozi podsycając frustrację społeczną i tworząc żyzne podłoże dla sił antyestablishmentowych, które kwestionują porządek polityczny proeuropejskiej Rumunii” – powiedział.

Tymczasem dwie partie opozycyjne skrajnej prawicy, w tym AUR – która aktualnie prowadzi w sondażach opinii publicznej z poparciem na poziomie około 36 procent – ogłosiły również plany złożenia wniosków o wotum nieufności w nadchodzących tygodniach.