Podczas gdy setki protestujących pozostawało obozujących na Jantar Mantar, wyznaczonym miejscu protestu, pod silną obecnością policji, mówiąc, że pozostaną, dopóki minister edukacji Dharmendra Pradhan nie złoży rezygnacji z powodu rzekomych niepowodzeń w systemie egzaminacyjnym Indii.
OGLĄDAJ | Początki ruchu Jezdnej:
„Zamierzamy kontynuować nasz protest” – powiedział Abhijeet Dipke, założyciel Cockroach Janta Party (CJP), który powstał zaledwie dwa miesiące temu jako satyryczny protest po tym, jak sędzia Sądu Najwyższego nazwał młodzież Indii „karaluchami”, lecz szybko ewoluował. Zyskał na sile po zeszłym weekendzie, gdy znany aktywista Sonam Wangchuk, którego trzytygodniowy strajk głodowy stał się symbolem protestów, został przewieziony siłą do szpitala przez policję.
Nagranie pokazujące, jak policjanci biją kijami protestujących i ciągną ich zrobiło szybko karierę w mediach społecznościowych, wzmacniając publiczne oburzenie.
Nagrania pokazywały młodych protestujących płaczących i błagających funkcjonariuszy, aby ich nie biją, podczas gdy inni stanęli na swoim i znosili ciosy.” – powiedziała 20-letnia studentka Sona Bisht, która brała udział w proteście.
Grupa praw człowieka Amnesty International powiedziała w oświadczeniu późnym w poniedziałek, że działania policji pokazały „jak tłumi się pokojowy sprzeciw w Indiach”, zauważając, że prawo do wolności pokojowego zgromadzenia jest uznanym prawem w konstytucji indyjskiej. Więcej osób dołączyło do ruchu po obejrzeniu starcia.
Rabina Kashyap, 26-letnia profesjonalistka, powiedziała, że dołączyła do protestu we wtorek po obejrzeniu, jak policja użyła gazu łzawiącego i szarży kijami przeciwko studentom.
„Niewiele mnie to dotyczy” – powiedziała. „Ale to Indie, to mój kraj, to moi ludzie. Więc będę stać po ich stronie.



