Strona główna Aktualności Oczywista prawda o tym, co NAPRAWDĘ dzieje się na twoich lokalnych działkach

Oczywista prawda o tym, co NAPRAWDĘ dzieje się na twoich lokalnych działkach

20
0

Działki są jak złoto w mojej dzielnicy na południowym Londynie, ale mimo wszystko postanowiłem spróbować zdobyć jedną. Mam dwóch nastoletnich synów i głupio myślałem, że może skusi ich to, aby częściej wychodzić z pokojów.

Zaskakująco, po zaledwie 18 miesiącach, wreszcie zdobyłem małą działkę niedaleko lokalnej karczmy.

W ciągu roku posadziłem różne owoce i warzywa – dynie, pomidory, fasolę szparagową i nawet piękne uprawy truskawek. Prawie lepsze niż plony była urocza atmosfera społeczności, zwłaszcza wieczorem latem.

Facet, który prowadził to wszystko, nazywał się Jeff – przyjazny facet po pięćdziesiątce, zawsze gotowy udzielić porady na temat cięcia czy terminów siewu.

Pewnego wieczoru wczesną wiosną zapytał, czy chciałbym dołączyć do kilku z nich na drinka w pubie. Grupa była niewielka: emerytowana nauczycielka po sześćdziesiątce, singiel marzący o poszerzeniu swojej działki i komercjalizacji swojej miłości do warzyw, oraz kilku innych, których znałem z widzenia, ale nigdy przedtem nie rozmawiałem.

Kiedy rozmowa zeszła na 'Kirsty i Franka’, pchnąłem kobietę obok mnie i zapytałem, kim są. 'Jeszcze ich nie poznałeś’, powiedziała enigmatycznie. 'Wkrótce oni zaproszą cię do ich domu. Mieszkają tuż obok działki – ten żółty dom. Zorganizują niesamowite imprezy.’

Czułem się zadowolony, że znalazłem taką ciepłą, przyjemną grupę.

Kilka tygodni później pracowałem na działce, gdy tajemniczy Frank pojawił się, aby się przywitać. Od razu zauważyłem, że jest przystojny, z długimi włosami związanymi w kok. Miał na sobie podkoszulka i stare krótkie spodenki, ale nikt nie ubiera się na działce.

'Chciałbym ci pokazać skuteczny środek odstraszający ślimaki,’ powiedział Frank. 'Przyjdź później do naszego domu, a wrzucę ci trochę do pudełka. Jesteśmy tym dużym, żółtym.’

Później właśnie to zrobiłem i poznałem jego żonę Kirsty – niespodziewanie zwyczajną kobietę, która sprawiła, że miałem dziwne wrażenie, że mnie wymierza. Czy uważała inne kobiety za groźne, mając na względzie nieproporcjonalnie przystojność swojego męża?

Miałem 54 lata i byłam zapracowaną mamą w zadowolonym małżeństwie. Ostatnią rzeczą, której szukałam, było zainteresowanie ze strony mężczyzn.

Zanim wyszedłem, zaprosiła mnie na „małą imprezę”, którą urządzali w sobotę, mówiąc, żebym zabrał drugą połówkę.

Kilka dni później stałem przed ich drzwiami o godzinie 20, z butelką pinot w dłoni. Byłem sam, nie udało mi się przekonać męża, że noc z „wszystkimi hipisami”, jak ich nazwał, byłaby zabawna.

Dom był zachwycający. I tak samo Frank. Ponad przeszłym podkoszulkiem, z długimi ciemnymi włosami umytymi, wyglądał raczej jak mniej zadbany Keanu Reeves.

W pięknej kuchni rozpoznałem kilka twarzy, takich jak Jeff, ale było pięć lub sześć osób, których nigdy nie spotkałem. Zanim zdążyłem się przywitać, Jeff poszedł na górę. Dziwne. Być może toaleta na parterze była uszkodzona? Frank podbiegł. 'Chodź zobaczyć ogród. Mamy saunę – musisz ją kiedyś wypróbować.’

Ogród był bujny, pełen paproci, palm i wspaniałej kalifornijskiej lilak. Majowy wieczór był ciepły i czułem się jak na wakacjach, lampki choinkowe zwisające na krzewach. Frank i ja usiadłem na ławce, sami, butelka prosecco u naszych stóp. Gdzie była Kirsty? Ledwo ją widziałem.

'Wyglądasz na trochę napiętego,’ powiedział Frank nagle. 'Dlaczego bym ci nie poprztykał? Praca na działce to ciężka robota.’

Wtedy zdałem sobie sprawę, że szum z kuchni ucichł. Na pewno nie wszyscy poszli do domu – było ledwie 21:30. Światła na górze były włączone, słyszałem Adele – chyba to było 'Make You Feel My Love’.

Czując się lekko przestraszony, odmówiłem masażu.

Frank wydawał się niezrażony. 'A może chciałbyś pójść na górę? Kirsty jest genialna z refleksologii. Kilka minut pracy nad stopami i poczujesz się jak nowa kobieta.’

Wtedy zaczęło mi się to wydawać dziwne. Nie jestem pruderyjny, ale nie spodziewam się kąpieli bąbelkowej z żoną kogoś innego na sąsiedniej imprezie.

Mówiąc, że muszę iść do łazienki – ale nie do łazienki na górze – wymówiłem się i wróciłem do prawie pustej kuchni. Czy wszyscy inni „dostawali refleksologię” od Kirsty? Kto to wie. Postanowiłem skończyć na tym wieczór.

Kilka dni później opowiedziałem przyjacielowi o wydarzeniach. 'Nie wszedłeś naprawdę do ich domu, prawda?’ jęknęła. 'Wiesz, że są Swingerami?

'Mają te imprezy, wszyscy się upijają i potem wymieniają partnerów. Frank jest jak Rupert Campbell-Black z Rivals. Przespał się z każdą kobietą poniżej 70 lat na tej działce. Spróbował na tobie?’

Pomyślałem o Adele grającej na górze. Zaproszenie do jacuzzi. Nieobecność Jeffa… O Boże. Teraz nie mogę nie zastanawiać się, czy krasnale ogrodowe na działce Franka – i Jeffa, zresztą – to jakieś sygnały. Internet sugeruje, że mogą nimi być (nie polecam googlowania).

Od tamtej pory Jeff wydaje się trochę skrępowany wokół mnie. Frank próbował porozmawiać raz, a ja powiedziałem mu zdecydowanie, że środek odstraszający ślimaki nie zadziałał. Patrząc wstecz, nie mogę uwierzyć, jak naiwny byłem. Kto by pomyślał, że prowadzenie działki warzywnej jest w rzeczywistości przebraniem dla ekscentrycznego seksu i wymiany partnerów? Nigdy już nie spojrzę na konkurs na największą dynię w ten sam sposób.

Martha Price to pseudonim. Wszystkie nazwy i dane identyfikacyjne zostały zmienione.