Prezydent podwoił swoje groźby wobec kanadyjskiego lidera Marka Carneya, gdy dym ze spalonych lasów nadal dusi miasta w USA. Donald Trump ogłosił w nocy z niedzieli na poniedziałek, że rozmawiał z premierem o pożarach lasów w Ontario, które spowodowały ogromne kłęby dymu nad miastami w Stanach Zjednoczonych. Prezydent powiedział, że rozmowa na finałowej rundzie Pucharu Świata przebiegła pomyślnie, ale dodał: „Musisz zatrzymać te pożary, które niszczą nasze powietrze. Nasze powietrze jest zatrute”. Trump stwierdził też, że jeśli będą mogli pomóc, to to zrobią, ale być może Kanada powinna zapłacić odszkodowanie lub wprowadzić taryfy. Trump nazwał dym „okropnym”, wskazując szczególnie na sytuację w Detroit, Michigan, gdzie pracownicy linii montażowej w Ford Motor’s Michigan Assembly Plant zostali w czwartek wysłani karetkami do pobliskich szpitali. Zanieczyszczenia powietrza były odczuwalne także w innych częściach kraju, jak Waszyngton czy Nowy Jork. Powiedział także, że pierwszy raz zagroził wprowadzeniem taryf na północnego sąsiada USA. „Odpowiadamy Kanadzie za to, że nie utrzymuje właściwie swoich lasów i krzewów” – napisał Trump na Truth Social w piątek. Dodał, że „Stany Zjednoczone są inwazyjne przez brudne, zanieczyszczone i szkodliwe powietrze, którego jakość jest niebezpieczna i całkowicie nie do przyjęcia”. Obiecał zadzwonić do Carneya, domagając się odpowiedzi, twierdząc, że „koszty są nie do wyliczenia”. Z kolei Pete Hoekstra, ambasador USA w Kanadzie, na początku tygodnia wyraził pochwałę dla doskonałej współpracy pomiędzy obydwoma krajami w walce z pożarami. W czwartek Carney zaapelował do USA o lepsze radzenie sobie ze zmianami klimatu podczas konferencji prasowej, zwracając uwagę na skargi ze strony amerykańskich urzędników. Pożary zaczęły się po burzy z 6 lipca, która spowodowała ponad 1000 wyładowań w północnym Minnesocie i Kanadzie. Obejmują teraz niemal 68 956 akrów i nadal trwają, zagrażając przyniesieniem więcej dymu w tym tygodniu. Mgła spowodowana dymem pożarów dotknęła także Chicago i północno-zachodni Indiana. Wiele osób pod kłębem dymu zgłaszało zapach spalanego plastiku, którego źródłem są związki chemiczne takie jak benzen i formaldehyd, uznane za kancerogeny. „Dym nie tylko jest irytujący – jest naprawdę niebezpieczny” – podkreślił Matthew Cappucci, naukowiec atmosferyczny. Jego słowa potwierdzał fakt, że warunki te zagrażają stosunkom między USA a Kanadą, które już były napięte z powodu powtarzających się groźb Trumpa, dotyczących uczynienia Kanady 51. stanem USA oraz niepewnych relacji handlowych obciążonych reżimem taryfowym prezydenta. Ostatnio Republikanin nałożył 25% taryf na większość importu z Kanady, podnosząc go później do 35%. Mimo że opłaty zostały w dużej mierze cofnięte po tym, gdy Sąd Najwyższy osłabił władzę wykonawczą prezydenta do nałożenia taryf, Kanada obecnie płaci około 10% od większości towarów importowanych do USA.
Strona główna Aktualności Trump mówi Markowi Carneyowi, aby zapłacił „odszkodowanie” za dym z kanadyjskich pożarów...






