Pod ulicami Helsinek, miastem pełnym saun i kawiarni, kryje się tajne drugie miasto, które pozostanie uśpione do czasu katastrofy.
Pod fińską stolicą wyrąbano ponad 5 500 schronów w skalnym podłożu, mających wystarczającą przestrzeń dla prawie miliona osób – ogromna liczba, zwłaszcza że liczba ludności miasta wynosi tylko 675 000.
Od 1939 roku kraj ciągle buduje schrony bezpieczeństwa, gdy Rosja najechała podczas II wojny światowej, znanej jako Wojna Zimowa.
Od 1954 roku rząd Finlandii ustanowił obowiązek budowy schronów bombowych pod budynkami przekraczającymi 1 200 metrów kwadratowych. Jednym z największych tych schronów jest Merihaka.
O tym temacie Jukka-Pekka Schroderus, z Departamentu Obrony Cywilnej Miasta, powiedział, że z powodu długiego czasu potrzebnego do zamknięcia tych ogromnych drzwi, urzędnicy mogą musieć podjąć decyzję o wcześniejszym zamknięciu drzwi i ilości osób, które znajdą się w środku.
Reputacja Finlandii jako kraju preppersów przyciągnęła uwagę świata. Politycy, administratorzy i przedsiębiorcy z zagranicy, takich jak gigant naftowy Saudi Aramco, wszyscy szukają informacji lub wizyt, aby zobaczyć, jak powstają i są utrzymywane schrony.
Finlandia i Polska już wprowadziły nowe przepisy, aby uczynić schrony obowiązkowymi w niektórych nowych budynkach, podczas gdy Klub Burmistrzów Ukrainy podkreślił, że to spowodowało anulowanie projektów przez inwestorów prywatnych.
Takie działania wynikają z rosnącej świadomości zagrożeń i konieczności zapewnienia bezpieczeństwa dla swoich obywateli.





