Strona główna Aktualności Wdowa musiała pochować męża w nieoznaczonym grobie po jego śmierci na Zielonym...

Wdowa musiała pochować męża w nieoznaczonym grobie po jego śmierci na Zielonym Przylądkiem

9
0

WDOWA
jnie wydała, że została zmuszona pochować swojego męża na nieoznaczonym grobie na Wyspach Zielonego Przylądka po tym, jak zachorował na wakacjach.

Jego nagła śmierć – oraz innej turystki – podnosi liczbę Brytyjczyków, którzy zmarli na wycieczkach all-inclusive tam od 2023 roku, przynajmniej do 10.

Colin Timson, 74-letni emerytowany kierowca wózka widłowego, był na wakacjach na afrykańskich wyspach ze swoją żoną Jacqueline, gdy zaczął cierpieć na nudności i biegunkę. 

Następnego dnia wróciła z jedzenia śniadania, żeby go znaleźć zasłabniętego. Pan Timson został zabrany do szpitala, ale zmarł tego samego wieczoru, w lipcu 2024 roku.

Emerytowany kierowca wózka widłowego Colin Timson, 74, zaczął czuć się źle drugiego dnia swoich wakacji na Wyspach Zielonego Przylądka i zmarł następnego wieczoru

Emerytowany kierowca wózka widłowego Colin Timson, 74, zaczął czuć się źle drugiego dnia swoich wakacji na Wyspach Zielonego Przylądka i zmarł następnego wieczoru

Jacqueline Timson została zmuszona pochować swojego męża na nieoznaczonym grobie, ponieważ nie sądziła, że jej ubezpieczenie turystyczne pokryje koszty repatriacji jego ciała

Jacqueline Timson została zmuszona pochować swojego męża na nieoznaczonym grobie, ponieważ nie sądziła, że jej ubezpieczenie turystyczne pokryje koszty repatriacji jego ciała

Para, pochodząca z Heighington koło Lincoln, była już wcześniej na Wyspach Zielonego Przylądka i wydała £2,000 na drugą wycieczkę z biurem podróży TUI.

Jednak pani Timson, emerytowana pracownica fabryki, stwierdziła, że ich hotel all-inclusive, Riu Funana, nie wydawał się być „tego samego standardu’.

’Część jedzenia wydawała się niedoprzysmakowana i była letnia,’ powiedziała. 'Toalety przy basenie były pełne martwych karaluchów i nie wchodziliśmy, bo woda wyglądała na żółtą.

’Kiedy [Colin] wyszedł z kliniki do szpitala, wróciłam do hotelu, bo powiedziano mi, że będzie w dobrych rękach i mogę go odwiedzić następnego dnia.

’Nawet nie wiedziałam, że zmarł, dopóki nie dotarłam do szpitala. Kiedy usłyszałam tę wiadomość, moje życie się rozpadło. Wszystko stało się mgliste.’