Strona główna Aktualności Wenezuelscy obywatele na pierwszej linii pomocy po trzęsieniu ziemi: „To wszystko improwizacja”...

Wenezuelscy obywatele na pierwszej linii pomocy po trzęsieniu ziemi: „To wszystko improwizacja” | CBC News

19
0

Śmierć jest wszechobecna w Playa Grande, dzielnicy przybrzeżnej w Catia del Mar, mieście w wenezuelskim stanie La Guaira, które zostało zniszczone przez trzęsienia ziemi z środy – mówi Rober Javier, który spędził ostatnie dwa dni szukając ocalałych i zwłok.

Javier, muzyk grający na waltorni, twierdzi, że w piątek napotkał ponad tuzin niezidentyfikowanych ciał w promieniu 300 metrów – niedaleko lokalnego hotelu Marriott, gdzie on i grupa lekarzy, ratowników medycznych i wolontariuszy założyli bazę operacyjną w mieście, leżącym nad Morzem Karaibskim, około 30 kilometrów na północ od Caracas.

„[Wykopali] jeszcze więcej ludzi” – powiedział w rozmowie telefonicznej z CBC News. „Całe miasto pachnie rozkładem… Pachnie śmiercią.”

Oficjalną liczbę ofiar śmiertelnych nadal rośnie po środowych następujących po sobie trzęsieniach ziemi o magnitudach 7,2 i 7,5, odpowiednio. Władze wenezuelskie poinformowały w piątek, że potwierdzono śmierć 920 osób, a 3360 zostało rannych, a około 172 pozostaje uwięzionych.

Lista prowadzona przez stronę internetową, na której zgłaszane są osoby zaginione, wzrosła do ponad 50 000 nazwisk.

Vicente Villarroel, były deputowany federalny z miasta La Guaira, powiedział, że odpowiedź rządu była chaotyczna i że cywilna populacja poniosła największy ciężar pracy ratunkowej i odbudowy, pracując bezpośrednio rękoma, łopatami i siekierami.

Villarroel powiedział, że pojechał motocyklem do dwóch obszarów stanu La Guaira o nazwach Carballeda i Macuto, które zostały całkowicie zniszczone przez trzęsienie ziemi. Powiedział, że widział ponad dwadzieścia ciężkich maszyn działających bez żadnej realnej koordynacji.

„Brak planowania, to wszystko improvizacja” – powiedział. „To stan pozbawiony służb bezpieczeństwa do radzenia sobie z tego typu awariami. Nasi strażacy i pierwsi ratownicy nie mają odpowiedniego sprzętu.”

Villarroel, który otwiera centrum donacji w swoim mieście, powiedział, że Wenezuela desperacko potrzebuje pomocy międzynarodowej.

Prezydent Wenezueli Delcy Rodríguez odwiedziła w czwartek Macuto i powiedziała, że pomoc międzynarodowa nadchodzi. Zespoły z Meksyku, Salwadoru, Chile, Hiszpanii, Szwajcarii i Kolumbii już przybyły do kraju, aby wzmocnić wysiłek poszukiwawczo-ratowniczy. Stany Zjednoczone także włączyły się w wsparcie na miejscu.

Stan La Guaira doświadczył poważnej katastrofy naturalnej w 1999 roku po ulewnych deszczach, które spowodowały powodzie i lawiny błotne, niszcząc tysiące budynków i pozostawiając ofiary, których liczba przekroczyła 10 000.

Villarroel powiedział, że wierzy, iż szkody spowodowane trzęsieniem ziemi są znacznie większe.

Wenezuelscy mieszkańcy regionów, które uniknęły głównego wstrząsu trzęsień ziemi w tym tygodniu, zjednoczyli się, aby wesprzeć swoich współobywateli.

Javier powiedział, że był w Barquisimeto, które leży około 370 kilometrów na zachód od stolicy Caracas, przygotowując się do lotu do Hiszpanii w środę na festiwal muzyczny, gdy nastąpiło trzęsienie ziemi. Podczas gdy w jego rodzinnym mieście szkody były minimalne, w krótkim czasie stało się jasne, że niektóre części kraju doznały poważnych zniszczeń.

Javier dołączył do konwoju, zorganizowanego przez firmę medyczną, składającego się z trzech autobusów i dwóch ciężarówek załadowanych zapasami, który opuścił Barquisimeto w kierunku La Guaira w środową noc. Grupa składała się z lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarek i wolontariuszy.

„Pracujemy z ludźmi z całego kraju” – powiedział. „Po wszystkim, co spotkało Wenezuelę w ostatnich latach, myśleliśmy, że nie może być nic gorszego.”

„Ale to, co się stało, to prawdziwa katastrofa, tragedia.”

Wenezuela doświadczała ponad dekadę niepokojów politycznych i gospodarczego bankructwa, co skłoniło miliony ludzi do opuszczenia kraju.

Angel Bermudez, twórca treści w mediach społecznościowych w Barquisimeto, zaangażowany był w zbiórki po trzęsieniach ziemi. Powiedział, że było ogromne wsparcie, z ludźmi stojącymi w kolejkach samochodów, aby transportować zapasy do Caracas, które również ucierpiały z powodu zawalenia się budynków w kilku dzielnicach.

„Nasz kraj jest szlachetny. Gdy jeden cierpi, wszyscy cierpią” – powiedział Bermudez.

„Wenezuelczycy przeszli wiele, jesteśmy definicją odporności.”

Raquel Mercedes Contreras Manrique, prezydent centrum studenckiego na Uniwersytecie Los Andes w San Cristobal, zorganizowała zbiórkę w uniwersytecie, która dotychczas doprowadziła do dwóch ciężarówek z zapasami – w tym żywnością, kołdrami, lekami – do wysyłki do Caracas i innych mocno dotkniętych stref.

„To, co mnie motywuje do włączenia się do tego ruchu, to empatia, którą czuję dla wszystkich Wenezuelczyków, którzy stracili swoje domy, rodziny, chęć do życia, bo pozostali bez niczego” – powiedziała Contreras Manrique.

„Myślę, że jako Wenezuelczycy, bardziej niż kiedykolwiek, jesteśmy zjednoczeni z różnych powodów. Wielu z nas ma rodziny w dotkniętych strefach, inni pomagają z chęci niesienia pomocy, ale w końcu celem jest to samo.”