Strona główna Aktualności Tydzień nadziei dla Gusa Lamonta zmarł: Policzne rozpacz, dziwaczne plotki

Tydzień nadziei dla Gusa Lamonta zmarł: Policzne rozpacz, dziwaczne plotki

18
0

Kiedy Policja Południowej Australii nagle ogłosiła konferencję prasową na odległej stacji owiec Oak Park w zeszłym tygodniu w trakcie poszukiwań zaginionego chłopca Gusa Lamonta, mój serce stanęło na chwilę. Czy to już to? Czy wreszcie znaleźli coś po ośmiu miesiącach i 11 poszukiwaniach rozległej, odludnej posiadłości na odludziu?

Zadanie Horizon przeszukiwało strumienie od kilku dni, miejmy nadzieję, że obfite opady deszczu przepływające przez wyschły krajobraz mogły przynieść jakąś wskazówkę co do miejsca pobytu czteroletniego chłopca po jego zaginięciu 27 września zeszłego roku.

Jednak połączenie z konferencją prasową w zeszły czwartek natychmiastowy klarowało, że nadzieje na znalezienie kręconych włosków chłopca były już niemal utracone.

Nie znaleziono żadnych dowodów, a szef wydziału Zbrodni Głównych SAPOL, detektyw nadkomisarz Darren Fielke, opisał poszukiwania Gusa jako „trudne zadanie”, które jest „nieustające [i] demoralizujące” – ale uparcie stwierdził, że nie dadzą za wygraną.

'Dział jednego z dziadków Gusa pozostaje podejrzany w tej sprawie,’ powiedział nadkomisarz Fielke – mimo, że elektronika rodziny, pojazd i motorower zostali wysłani na testy kryminalistyczne w styczniu i nic nie wykazało.

Na koniec liczebność mediów z Adelaide została przewieziona 370km do Yunta dla aktualizacji, która faktycznie mogła zostać wysłana jako email.

Mimo to miało to pewnego rodzaju cele.

Detektyw nadkomisarz Fielke wyraźnie chciał, aby publiczność wiedziała, że nadal próbują – ale w moich latach jako dziennikarza wiem, że tego rodzaju konferencje prasowe są powszechnym znakiem desperacji policji w sprawie, która nie idzie do przodu.

Miał na sobie przerażający wygląd, który każdy reporter kryminalny rozpoznaje – ten, który mówi: „Nigdy nie dowiem się, co stało się z tym dzieckiem. Rodzice nigdy nie będą trzymać swojego dziecka ponownie”.

Dla niego to może być 'Sprawa’ – ta, która nawiedza każdego doświadczonego oficera policji do samej emerytury.

Detektyw nadkomisarz Fielke wykorzystał również konferencję prasową, zorganizowaną przez rozpadające się stodoły do strzyżenia owiec rodziny Murray w pobliżu głównej siedziby, gdzie ostatnio widać Gusa, aby stanowczo ostrzec zgromadzonych mediów, aby nie zadawali pytań o podejrzanego.

Było to niezwykłe upomnienie ze strony policji, która śmiało – a można powiedzieć, że nierozsądnie – ogłosiła na wcześniejszej konferencji prasowej, że członek rodziny znajduje się w polu widzenia policji, ale nie wymieniała konkretnej osoby.

Nadal nalegają, że rodzice Gusa, Jessica Murray i Joshua Lamont, nie są podejrzani, co oznacza, że reflektor został skierowany na rodziców Jessiki, Shannon i Josie Murray, którzy od tamtej pory zatrudnili wysoko postawionych prawników, co jest częste w tych przypadkach.

Prawdopodobnie 'strategia’ za tą zadziwiającą decyzją do tej pory okazała się zupełnie bezowocna. Co więcej, wydaje się, że rozdzieliła rodzinę, skoro Jessica opuściła farmę w styczniu na przedmieście w Adelaide.

Josie i Shannon nie byli widziani publicznie od czasu, gdy Daily Mail zobaczył ich prowadzących spotkanie biznesowe w kawiarni w Peterborough pod koniec zeszłego roku.

Fleur Tiver, przyjaciółka życia Shannona, powiedziała, że para była 'zakłopotana’ przebiegiem wydarzeń.