Możesz podgrzać zimną polewę i przez kilka minut odzyska ona życie. Następnie para zniknie, soki zżelatynują i wracasz do punktu wyjścia: stężała kula wczorajszego bałaganu.
To samo z desperacką próbą Sir Keira Starmera o przetrwanie polityczne. Jego nagłe przemówienie zaczęło się fantastycznie. Stary kiełbasa był rozgrzany do akcji! No, początkowo. Przez kilka minut był tak napompowany adrenaliną, że był niemal imponujący.
Ale po chwili nagłość minęła, tempo zwolniło, głos stracił oburzenie i wróciliśmy do starego, nosalnego rycerza, prozaicznego, zadowolonego z siebie, formułowego kombinatora bez wiele do powiedzenia.
Zgromadził około 30 lojalnych aktywistów Partii Pracy w centrum społeczności na Coin Street w Londynie. Przewodnicząca partii Anna Turley siedziała w pierwszym rzędzie, tak jak zastępca lidera Lucy Powell (którą Sir Keir wyrzucił z rządu w zeszłym roku). Żadne inne wielkie postacie nie znalazły czasu w swoim kalendarzu. Być może nie zostali zaproszeni.
Kiedy wierni zbierali się na ten poranny akt uwielbienia, mogli zobaczyć przez szklaną ścianę, jak Sir Keir stał w bocznym pomieszczeniu. Był z sekretarzem prasowym, powtarzając swoje uwagi, machając rękoma. Dziwne jest robić takie rzeczy na oczach wszystkich.
Miał na sobie świeżą białą koszulę, rękawy podciągnięte do łokci. Bez krawata. Mikrofon przypięty klipsem. Wyglądał zaskakująco żwawo. Tłum przywitał go standing ovation na 15 sekund, niektórzy nawet wykrzykiwali, gdy doszedł do mównicy po wprowadzeniu przez whipa parlamentarnego.
Sir Keir zaczął od powiedzenia po raz niezliczony, że poprzednie rezultaty wyborów były „trudne, bardzo trudne”. To słowo, którego zawsze używa. Dodał: „Biorę na siebie respunsubulity”. Tak wymawiał to słowo. Respunsubulity. Powiedział to około ośmiokrotnie.
Mówił o stawianiu czoła „niebezpiecznym przeciwnikom, bardzo niebezpiecznym przeciwnikom”. Nie określił, kto nimi był, ale wydawała się to ostrą charakteryzacją Andy’ego Burnhama i Wesa Streetinga.
Premier Keir Starmer wygłosił ważne przemówienie w poniedziałek rano, mówiąc, że wyniki lokalnych wyborów zeszłego tygodnia były 'trudne, bardzo trudne’
Starmer przyznał się do 'wątpiących’ w swoje przemówienie do centrum społeczności na londyńskiej Coin Street w obliczu wyzwań dla swojego przywództwa
W porównaniu do normalnych przemówień Starmera, to zaczęło się dynamicznie. Nic tak nie wzbudza furii u śmiertelnie nudnego człowieka jak osobiste niebezpieczeństwo. Był naprawdę oburzony, walcząc o swoje premierostwo.
Po mówieniu o porządnych obywatelach, jak jego zmarły brat i jego siostra, która jest opiekunką, Sir Keir zaczął krzyczeć: „Walczę dla nich! Jestem ich premierem! To jest ich rząd!” Co prawdopodobnie naprawdę miał na myśli było „Walczę o własną skórę!” Ale powinniśmy odłożyć tanie cynizmy i chociaż pochwalić Sir Keira za wreszcie odnalezienie innego, oratorskiego biegu.
Gdyby tylko trwało dłużej. Po 10 minutach polewa zaczęła stygnąć i zaczęła się ścinać. Jego lista natychmiastowych reakcji na ubiegłotygodniowe zamieszanie wyborcze była nieprzekonująca. Narodowy rodzaj-stacjonczego? To było znacznie jak kwiecień 2025 roku. Jego wypowiedzi na temat Europy były niezorientowane i nieszczere: twierdził, że nasza obrona zależy od UE, podczas gdy NATO jest znacznie ważniejsze. Obietnica zrobienia czegoś w sprawie praktyk było muszę odgrzybić.
„Ludzie są ze mnie zfrustrowani,” powiedział. „Wiem, że mam swoich wątpiących.” Czy ktoś z nich będzie uspokojony przez ten występ? Może kilku, na chwilę. Ale potem przypomną sobie sposób, w jaki używa martwego języka politycznego typu „inkrementalna zmiana” i „krętacz” oraz patronujące używanie „dzieci”. Usłyszą, jak mówi o swoim programie „Pride in Place” i mogą jęknąć. Ponownie wysłuchają jego twierdzeń o byciu robotniczym i dziwacznego nowego motywu o tym, że jego rodzice zmarli szczęśliwi, bo przyczynili się do stworzenia Wielkiej Brytanii, w której młodzi mieli szansę, i pomyślą „Nie jest do końca normalny – po co w ogóle powiedziałby coś takiego?”
I mogą pomyśleć, „ten samolubny świniak nagle pokazuje energię tylko dlatego, że zdaje sobie sprawę, że jego własna posada jest teraz zagrożona”.





