Ciężko ciężarna influencerka „upadła płasko” na brzuch po tym, jak rzekomo zaatakował ją złodziej telefonu na rowerze elektrycznym.
Była zwyciężczyni konkursu Miss Anglii Laura Coleman spacerowała po Londynie, gdy została zaatakowana przez bezczelnego chuligana, będąc w prawie ośmiu miesiącach ciąży.
Siła rowerzysty rzekomo szarpiącego telefon z jej rąk sprawiła, że upadła prosto na swój „ogromny” brzuch, zmuszając ją do desperackiego zabiegu w szpitalu, aby sprawdzić, czy dziecko wciąż ma bicie serca.
Pani Coleman prawie stała się jednym z dziesiątek tysięcy ofiar kradzieży telefonów w stolicy i ostatnią celebrytką, która padła ofiarą.
W zeszłym roku, według analizy danych z tablicy przestępczości Metropolitalnej Policji, skradziono 61,331 urządzeń – co odpowiada 1,179 na tydzień lub 168 dziennie.
Modelka powiedziała w nagraniu opublikowanym na Instagramie, jak rower minął ją od tyłu, zszedł na chodnik i wyrwał jej telefon z ręki.
Choć pani Coleman zdołała instynktownie przytrzymać telefon, została zepchnięta z krawężnika i „upadła płasko na swój 34-tygodniowy brzuch w ciąży”.
Powiedziała, że uczucie uderzenia wciąż ją „prześladuje”: „Wciąż czuję odbicie jak piłka do skakania, to było jak woom, i mogłam poczuć całą ciecz wewnątrz… to jak PTSD”.
[Dodać kontekst i fakt-check:
– Laura Coleman była zaatakowana przez złodzieja telefonu na rowerze elektrycznym, co doprowadziło do upadku na jej 34-tygodniowy brzuch.
– Policja bada sprawę, a Laura informowała o zdarzeniu na Instagramie.
]
Źródło: Daily Mail






