Chóral „Wyprowadźcie Starmera” słychać zza murów społecznego klubu Sunniside na obrzeżach Newcastle, gdy Nigel Farage mobilizuje swoje oddziały.
W środku, około 120 kandydatów z Reform zebranych jest na motywującą rozmowę z ich liderem przed lokalnymi wyborami w przyszłym miesiącu, gdy partia marzy o historycznym wyniku.
Pan Farage mówi im, że stoją na krawędzi wywołania politycznego „trzęsienia ziemi” w majowych wyborach, co sprawi, że Partia Pracy zaleje gruzy.
„Slogan 'Wyprowadźcie Starmera’ został przyjęty jako hasło kampanii Reformy już kilka tygodni temu, w próbie zamienienia wyborów w referendum na temat niepopularnego premiera.”
Pan Farage przyznaje, że Sir Keir był „prezentem” dla działaczy próbujących przekonać ludzi do przejścia na stronę Reformy.
Z oatarkiem śmiechu dodaje: „Po prostu nie chcę, żeby odszedł przed 7 maja!”
„Slogan 'Wyprowadźcie Starmera’, który wybraliśmy, zanim wyszła ta (historia Mandelsona), teraz z każdą minutą wygląda coraz lepiej. I uważam, że możemy z całą pewnością powiedzieć, że po kolejnej ogromnej porażce tego faceta, odsunie się on pod koniec maja.
„To zależy od wyników tutaj na Northeast, centralnym i południowym Yorkshire, fragmentach Northwest, South Wales… jeśli mam rację, że wytarliśmy Partię Pracy w ich tradycyjnych regionach, a Zieloni uderzą na nich w bardziej metropolitalnych obszarach, to po prostu nie widzę, jak on przetrwa.”
(Więcej informacji + prawdziwość wypowiedzi)





