Posłuchaj tego artykułu
Szacowany czas czytania 3 minuty
Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Może wystąpić błędne wymawianie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby ciągle sprawdzać i poprawiać wyniki.
W czwartek izraelskie naloty zabiły co najmniej czterech Palestyńczyków w Gazie, a izraelscy żołnierze zabili 15-latka podczas nalotu armii na izraelsko-okupowane Zachodnie Brzegi, powiedzieli oficjele zdrowia palestyńskiego.
Jedna osoba została zabita w ataku na południowym Khan Younis w Gazie, w którym kilka innych osób zostało rannych, powiedzieli miejscowi ratownicy. Wojsko Izraela powiedziało, że celowało w bojowników transportujących amunicję, którzy stanowili zagrożenie dla izraelskich żołnierzy.
Trzy inne osoby, w tym ratownik, zginęły w osobnym ataku w obozie dla uchodźców palestyńskich w okolicy al Maghazi, centralna Gaza, powiedzieli oficjele zdrowia. Wojsko Izraela nie miało natychmiastowego komentarza na temat tego ataku.
Izrael przeprowadzał powtarzające się ataki na Gazę od momentu wejścia w życie przerwania ognia brokerowanego przez USA w październiku. Zarówno Izrael, jak i Hamas oskarżali się nawzajem o naruszenia przerwania ognia.
Nie ma mechanizmu egzekwowania przerwania ognia. Czterech izraelskich żołnierzy i ponad 780 Palestyńczyków zginęło w Gazie od momentu wejścia w życie przerwania ognia.
Po sześciu miesiącach od zawarcia przerwania ognia między Izraelem a Hamasem, śmiercionośne izraelskie naloty zabijały setki, podczas gdy niewystarczająca pomoc żywnościowa powoduje rozprzestrzenianie się głodu i chorób.
W Szpitalu Al Shifa w Gazie, największym obiekcie medycznym terytorium, krewni stali wśród uczestników pogrzebu pięciu osób, w tym trzech dzieci, którzy zginęli w środę w izraelskim nalocie na północne miasto Gazy.
„Nie ma przerwania ognia, żadnego rozejmu, niczego w ogóle” – powiedział Mohammed Balousha, krewny jednej z ofiar. „Nie ma bezpieczeństwa w żadnej strefie.”
Wojsko Izraela nie skomentowało nalotu.
Bahaa Balousha i Amna Al-Abd mówią, że dwójka ich dzieci zginęła w ostatnim nalocie na Gazę, gdy wyszły się bawić późno w nocy. Twierdzą, że przerwanie ognia nie zatrzymało przemocy w enklawie.
Uczeń zabity na Zachodnim Brzegu
W mieście Nablus na Zachodnim Brzegu oficjele zdrowia powiedzieli, że izraelskie siły zastrzeliły i zabili nastolatka podczas trwającego nalotu w mieście.
Wojsko Izraela powiedziało, że Palestyńczyk rzucił kamieniami w kierunku swoich sił podczas „działalności operacyjnej” w okolicach Nablus i siły zastosowały „standardowe procedury zatrzymywania podejrzanego, które zakończyły się oddaniem ognia w kierunku podejrzanego”.
Wojsko dodało, że są świadomi doniesień o zabiciu Palestyńczyka na miejscu zdarzenia.
Ministerstwo zdrowia powiedziało, że izraelscy osadnicy zastrzelili i zabili 25-letniego Palestyńczyka w miejscowości Deir Dibwan koło Ramallah dzień temu, w najnowszym przypadku tego, co grupy obrony praw człowieka opisały jako wzrost przemocy przeciwko Palestyńczykom prowadzony przez izraelskich osadników i żołnierzy.
We wtorek dwaj Palestyńczycy, w tym 14-letni chłopiec, zostali zabici we wsi al-Mughayyir po otwarciu ognia przez izraelskich osadników i żołnierzy, mówią świadkowie i palestyńskie Ministerstwo Zdrowia.
Wojsko Izraela nie skomentowało natychmiast incydentu. Ministerstwo zdrowia palestyńskiego powiedziało, że co najmniej 15 osób zostało zabitych w atakach izraelskich osadników do tej pory w tym roku.




