Minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow, wypowiedział się 22 kwietnia podczas przyjęcia z okazji prawosławnego Wielkanocy, oświadczając, że jednym z celów wojny Rosji na Ukrainie jest ochrona „honoru i godności” obywateli rosyjskich, w tym ich prawa do używania języka rosyjskiego i praktykowania wiary prawosławnej – informuje Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
Według ISW, Ławrow twierdził, że Ukraina prześladuje Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego (UKP PM) od ponad dekady oraz oskarżył Kijów o przejmowanie kościołów i „atakowanie” duchowieństwa i wiernych UKP PM. ISW zauważa, że UKP PM nie jest niezależną organizacją religijną, lecz elementem podległym kontrolowanej przez Kreml Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (RKP) na Ukrainie.
Kontekst: Ławrow i Kreml używają argumentów o rzekomej dyskryminacji Rosjan, języka rosyjskiego i RKP na Ukrainie jako usprawiedliwienie inwazji na Ukrainę i odmowę uczestnictwa w negocjacjach pokojowych.
Fakty: Kościół Prawosławny wchodzi w skład narzędzi hybrydowej wojny Rosji, służącej do propagowania narracji kremlowskich i rosyjskiej ideologii nacjonalistycznej oraz umacniania wpływów Rosji w byłych państwach radzieckich.
ISW informuje, że Rosja prowadzi powszechne prześladowania mniejszości wyznaniowych, w tym wyznawców prawosławia, na okupowanej Ukrainie, jako część szerszej kampanii mającej na celu systematyczne niszczenie niepodległych ukraińskich tożsamości narodowych i religijnych. Według ISW, władze okupacyjne Rosji regularnie przeprowadzają arbitralne aresztowanie i zabójstwa ukraińskich duchownych lub przywódców religijnych oraz grabią, bezczeszczą i celowo niszczą miejsca kultu.
Pretensje Ławrowa z 22 kwietnia, jak informuje ISW, pokazują nadal stałe zobowiązanie Kremla do pierwotnych celów wojennych i brak zainteresowania negocjacjami w celu zakończenia wojny. ISW stwierdza, że te roszczenia są podważane przez rzeczywistość traktowania przez Rosję społeczności religijnych mniejszościowych w okupowanych obszarach.







