Strona główna Aktualności Aussie zostaje zaatakowany przez „najbardziej jadowite zwierzę na świecie”

Aussie zostaje zaatakowany przez „najbardziej jadowite zwierzę na świecie”

16
0

Australijski surfer w Fidżi został zawieziony do szpitala po ukąszeniu przez węża morskiego, jedno z najniebezpieczniejszych zwierząt morskich – przypadki są na wzroście. W zeszłym tygodniu Guy Rowles odwiedzał Sujees Surf Stay w Cloudbreak, reef break na Wyspach Mamanuca znany z tego, że jest jedną z 10 najlepszych fal na świecie. Pierwszego dnia wyprawy na surfingu z ojcem poczuł silne ukłucie w rękę, przewrócił się z deski i zerwał z niej strzępy meduzowych ramion. „Nagle coś drastycznego ukłuło mnie w rękę. To było tak, jakby ktoś właśnie wylał na mnie palące oleje” – powiedział pan Rowles w poniedziałek w wywiadzie dla magazynu surfingowego Stab. Został przeniesiony na łódź z palącą się ręką, z uciskiem w klatce piersiowej i drgawkami na pokładzie, gdzie został szybko przetransportowany do szpitala ponad godzinę drogi w Nadi. „Patrzę na mojego ojca i myślę, 'Kurcze, Tato, czy umrę?’. Trzęsłem się, wymiotowałem, nie mogłem prawie czuć nóg. Wszędzie mrowienie, ale kiedy facet zszedł z łodzi, zaczął biec po korale… Przyszli dwaj ludzie, którzy mi pomogli i mówili, 'Będę za ciebie modlił się'”. Pan Rowles zadzwonił do matki, że ją kocha, zanim został odwieziony z brzegu do szpitala jak w scenie z filmu wyścigowego. „Lekarz mówi, 'Jest za późno na antytruciznę, przeoczyłeś swój moment. Było to w tobie przez godzinę’. Tak, musiałem to przeżyć, naprawdę” – powiedział. Jedyną opcją pozostał ocet i morfina, aby polewać okolice octem w celu zneutralizowania pozostałych komórek żądu i usunięcia pozostałych ramionek ze skóry. Ukłucia, takie jak to pokrywające ponad połowę jednej kończyny, są uważane za zagrażające życiu, ale cudem pan Rowles przeżył. „Mówili, że miałem szczęście, że nie dostałem tego na twarz ani szyję. I że gdybym nie był młody i zdrowy, mogło się to skończyć zupełnie inaczej”. W niedzielę podzielił się zdjęciami powrotu na surfowanie po swoim szczęśliwym powrocie i powiedział, że doświadczenie „Zdecydowanie daje do myślenia”. Węże morskie, nazwane od swojego kształtu ciała, mają aż do 10 stóp długie ramiona pokryte nemaocystami, czyli małymi harpunami przytwierdzonymi do napełnionej jadem bańki. W efekcie może ukłuć i zabić człowieka w ciągu pięciu minut. Gatunek ten występuje w ciepłych wodach przybrzeżnych na całym świecie, ale śmiertelne odmiany znajdują się głównie w regionie Indo-Pacyfiku i północnej Australii. Tydzień przed ukłuciem pana Rowlesa rząd Fidżi wydał alert zdrowotny w związku z obecnością węży morskich w wodzie. „Ministerstwo Zdrowia i Usług Medycznych, we współpracy z Ministerstwem Rybołówstwa, zwracają się do Fidżyjczyków o podjęcie środków ostrożności podczas wypływania na morze z uwagi na obecność węża morskiego – jadowitej i trującej meduzy” – powiedział. „Ministerstwo Zdrowia & Usług Medycznych jest zaniepokojone po tym, jak do oddziału hiperbarycznego ministerstwa zgłosiło się kilku pacjentów z problemami z oddychaniem po pobycie na morzu. „Zaleca się, aby członkowie publiczności odpowiednio zwracali uwagę na tę informację i odwiedzali najbliższe placówki opieki zdrowotnej w przypadku wystąpienia jakichkolwiek objawów”. Ministerstwo zdrowia zwróciło uwagę, że objawy mogą obejmować silny ból palący, ślady po ramionkach, trudności w oddychaniu i omdlenia. Jest jednak kilka środków ostrożności, których surferzy i pływacy mogą podjąć. Ludzie powinni nosić odzież ochronną, taką jak cało