Jednoosobowe ofiary izraelskiego ataku z drona w południowym Libanie w piątek, pierwszego pełnego dnia ogłoszonego przez USA rozejmu mającego zakończyć walki między Izraelem a ugrupowaniem Hezbollah, poinformowali pracownicy medyczni z regionu oraz szef lokalnego szpitala agencji Reuters.
Informacje o ataku pojawiły się kilka minut po tym, jak prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone zakazały Izraelowi dalszych bombardowań w Libanie. „Izrael nie będzie już bombardował Libanu. ZOSTAŁO im to ZABRONIONE przez USA. To już wystarczy!!!” – napisał Trump w poście na mediach społecznościowych, używając niezwykle ostrego tonu wobec swojego długoletniego sojusznika.
Hezbollah wstrzymał ogień w kierunku izraelskich celów po wejściu w życie rozejmu, ale powstrzymał się od publicznego poparcia umowy. Grupa przypisała wprowadzenie rozejmu naciskom irańskim na Waszyngton.
Trump stwierdził również, że jakakolwiek umowa, którą Stany Zjednoczone osiągną z Iranem „nie jest w żaden sposób uzależniona od Libanu”, ale że USA „poradzą sobie” z sytuacją związaną z ugrupowaniem militantnym Hezbollah w odpowiedni sposób.




