Strona główna Sport Haaland: Nie czuję presji stawiając czoło Arsenalowi – nie mamy nic do...

Haaland: Nie czuję presji stawiając czoło Arsenalowi – nie mamy nic do stracenia.

10
0

Erling Haaland, napastnik Manchesteru City, twierdzi, że nie odczuwa presji przed potencjalnie decydującym meczem o tytuł z Arsenalem w niedzielę, ponieważ jego drużyna „nie ma nic do stracenia” po całosezonowym pogoni za rywalami. City wchodzi w kluczowy mecz, transmitowany na żywo przez Sky Sports, wiedząc, że siedem zwycięstw z siedmiu spotkań prawie na pewno przyniesie im powrót trofeum Premier League na Etihad po rocznej przerwie w Liverpoolu. Jednak zwykle skuteczny napastnik, który sam był pod lupą po strzeleniu tylko jednego gola w poprzednich pięciu meczach ligowych, starał się zniwelować oczekiwania, że City utrzyma swoją niezwykłą regularność w ostatnich tygodniach sezonu, by odrobić sześciopunktową stratę do Kanonierów.

„Obecnie jestem całkiem spokojny,” powiedział dla Sky Sports z bazy treningowej Etihad Campus klubu. „To jeden mecz na tydzień, co jest dla nas rzeczywiście nietypowe. Praktycznie się to nie zdarza. Szczerze mówiąc, nie czuję wielkiego napięcia ani niczego, ponieważ goniliśmy przez cały sezon i nie mamy nic do stracenia, więc nie odczuwam presji. To trzeba by zapytać [Arsenal], czy oni odczuwają presję. Ja nie mogę o nich mówić. Mogę opowiadać głównie o sobie. Jeśli chodzi o mnie, nie odczuwam wielkiej presji, ponieważ jesteśmy wciąż daleko za nimi.”

Jeśli Haaland ma przerwać czteromeczową niemoc strzelecką, będzie musiał pokonać defensywny duet Arsenalu – Gabriela i Williama Salibę, czego nie udało mu się dokonać podczas remisu 1-1 na Emirates w tym sezonie. Haaland ma na swoim koncie pięć goli w 10 występach przeciwko Kanonierom podczas swojego pobytu w Etihad, ale będzie musiał ciężko pracować, aby znaleźć przestrzeń przeciwko argualbnie najlepszemu centralnemu duetowi obronnemu w Premier League.

Mówi: „Zawsze jest walka. Zazwyczaj wokół mnie jest mnóstwo zawodników, co dla mnie jest dobrym znakiem. Oznacza to, że jest to dobra rzecz. Nie jest łatwo grać przeciwko wielu zawodnikom wokół mnie, ale zawsze jest to fajna walka. Zawsze dobrze jest grać przeciwko najlepszym, bo to jest to, czego chcesz doświadczać.”

City pozbył się presji, wiedząc że tytuł jest praktycznie w ich rękach po nerwowej pierwszej połowie w meczu z Chelsea w zeszłym tygodniu, po czym po przerwie zdobyli trzy gole w ciągu 17 minut i pewnie wygrali 3-0 na Stamford Bridge.

Po tym, jak Arsenal zaskakująco przegrał u siebie z Bournemouth dzień wcześniej Haaland stwierdził, że każdy z ośmiu kolejnych meczów klubu staje się dla nich finałem. „To jak finał, tak jak mecz z Chelsea w zeszły weekend, to też był finał,” powiedział. „Bądźmy szczerzy i powiedzmy to, mamy finał za każdym razem w weekend przez następne sześć tygodni. To bardzo ważny mecz, to prawdopodobnie największy i najlepszy mecz, jaki będzie, więc mam nadzieję, że będzie to niesamowity mecz. Wszyscy wiemy o tym, wszyscy wiemy o znaczeniu tego meczu.”

Pod koniec meczu z Chelsea, Haaland popchnął młodego obrońcę Abdukodira Khusanova do przodu, aby odebrał brawa od kibiców City na zachodnim Londynie.

22-latek spędził niezwykle udany sezon po początkowo trudnym okresie w klubie i prawdopodobnie zagra w ósmym meczu ligowym z ostatnich 12 przeciwko Kanonierom w ten weekend. Haaland sam ma tylko trzy lata więcej niż Khusanov, ale powiedział, że jego działania na Stamford Bridge wynikają z rosnącej roli lidera w drużynie City, biorąc pod uwagę względną doświadczenie w grze.

„Myślę o chwili z Khusanovem, ponieważ Khusanov był dla nas niesamowity. Nie było łatwo dla niego, przenosząc się do nowego kraju, nie mówiąc w tym języku, to trudne i wszystko inne. Z presją i jako pierwszy w historii z Uzbekistanu grający w Premier League i wszystkim. Mówię, jakbym miał 35 lat, ale tak nie jest, mam 25. Mam sporo doświadczenia, grałem dużo w piłkę, więc wiem, jak jest w różnych sytuacjach. Chodzi o pomaganie innym, bo wiem, jak to jest dla nich, a czasami mogą być trudne. Chodzi o to, aby pomóc im być komfortowym.”

Oglądaj mecz Man City przeciwko Arsenalowi w niedzielę od godz. 16.00 na kanale Sky Sports Premier League, rozpoczęcie o 16:30.