Podatnicy mogą zapłacić ponad 48 000 funtów za każdego deportowanego imigranta z Wielkiej Brytanii w ramach „nieudanej” umowy jedno na jedno z Francją pod rządami Partii Pracy.
Analiza przeprowadzona przez Migration Observatory na Uniwersytecie Oksfordzkim wykazała, że koszt usunięcia imigrantów znacząco wzrósł z około 15 000 funtów sprzed dekady.
Średni koszt każdego przymusowego wydalenia przeprowadzonego przez Home Office w roku finansowym 2024/25 wyniósł 48 800 funtów w porównaniu do 4 300 funtów za dobrowolne wydalenie.
Na podstawie tych danych samotny lot z Stansted do Paryża 20 stycznia – przewożący 32 imigrantów wraz z 73 eskortami i dwoma ratownikami – mógł kosztować 1,52 miliona funtów.
Całkowita kwota zawiera koszty lotów, pracy organizacyjnej i wsparcia finansowego udzielonego imigrantom po ich opuszczeniu Wielkiej Brytanii.
Zgodnie z warunkami umowy podpisanej w lipcu, Wielka Brytania może odesłać imigranta przypłyniętego małym łodzią z powrotem do Francji w zamian za przyjęcie jednego, który wcześniej nie próbował przybywać nielegalnie.
Jak dotąd 497 osób zostało odesłanych do Francji, a 482 przybyły do Wielkiej Brytanii od czasu zawarcia umowy – przy czym podatnicy z Wielkiej Brytanii pokrywają koszty transportu w obie strony.
Raport Inspektoratu Więziennictwa opublikowany wczoraj stwierdził, że mężczyźni na locie do Paryża w styczniu wszyscy zostali zatrzymani po przybyciu do Wielkiej Brytanii małymi łodziami, a następnie przetrzymywani w ośrodkach dla imigrantów.
Po trzech pasażerów z poprzedniego lotu musiano powstrzymać za pomocą pasów na biodra po wykazaniu „nieustannego oporu”, jednak lot zakończył się powodzeniem i nie było konieczne użycie siły.
Praca została skrytykowana za wolne tempo deportacji oraz ich koszt.
Shadow Home Secretary Chris Philp powiedział: „Tzw. system jeden na jeden rządu jest porażką.”
„W trakcie jego funkcjonowania do Wielkiej Brytanii przyszedł ponad 20 000 osób, a usunięto mniej niż 400.”
„Pozwolenie na pozostanie 98% nielegalnym imigrantom jest jasnym brakiem odstraszania.”
„Nie dziwi więc, że więcej nielegalnych imigrantów przepłynęło Kanał La Manche za rządów Keira Starmera niż za rządów któregokolwiek innego premiera, a przekroczenia wzrosły o 45% od wyborów.”
Rzecznik Home Office powiedział: „Nielegalnym imigrantom oraz przestępcom zagranicznym towarzyszą eskorty, gdy analizy ryzyka wskazują, że są one potrzebne.”
„Od wyborów w 2024 roku rząd zaoszczędził niemal 1 miliard funtów na kosztach azylowych i zwrócił lub deportował prawie 60 000 osób.”
Do tej pory w tym roku do Wielkiej Brytanii przypłynęło ponad 5136 osób małymi łodziami – o około jedną trzecią mniej niż w tym samym okresie w 2025 roku, gdy 8064 osoby podjęły tę podróż.
Dwóch mężczyzn i dwie kobiety zginęły podczas próby wspięcia się na łódź w Equihen-Plage, niedaleko Boulogne-sur-Mer, w czwartek rano.
Dwoje dzieci było wśród tych, którzy trafili do szpitala z zabezpieczenia po incydencie, a inna osoba była leczona z powodu hipotermii.
Sudańczyk został aresztowany pod zarzutem zagrażania życiu.
Najnowsze zdjęcia ponownie pokazują, że francuska policja nie interweniowała, gdy dziesiątki migrantów wchodziły na łódki kierujące się do Wielkiej Brytanii.
Mimo specjalistycznych mundurów z kaskami antyrozruchowymi, wodoodpornymi kamerami na ciele, nieśmiertelnymi pistoletami i atomizerami w kształcie pistoletu, żandarmeria stała i obserwowała, jak przeciążone łodzie odpływały.
Śmieszna scena rozegrała się w poniedziałek na plażach Dunkierki po tym, jak francuski Rzecznik Praw Człowieka nakazał policji zaprzestać agresywnych taktyk zatrzymywania imigrantów.
Claire Hédon, wpływowa ombudsmanka praw człowieka, powiedziała w styczniu, że brutalne taktyki, takie jak nacinanie łodzi nożami lub zatrzymywanie imigrantów gazem łzawiącym lub gumowymi kulami, były „niewspółmierne” i zagrażały bezpieczeństwu tysięcy młodych mężczyzn wdzierających się do Wielkiej Brytanii.
W poniedziałek około 200 migrantów zostało zauważonych brodzących w morzu, zanim zostali odebrani przez małe łodzie wysłane z dalszej części wybrzeża – taktyka znana jako „taxi boat”.
Francuska policja zgodziła się zmierzyć się z „taxi-łodziami” po osobistej prośbie premiera Keira Starmera w styczniu, ale podejmie próbę przechwycenia przed podjęciem się imigrantów.
Związki policyjne ostrzegły, że może to zagrażać życiu przemytników, imigrantom i francuskim funkcjonariuszom oraz pozostawić policjantów pod groźbą ścigania, jeśli ktoś by utonął lub został ranny.
Dwa tygodnie temu Wielka Brytania zgodziła się na nową dwumiesięczną umowę, aby zapłacić Francji dodatkowe 16,2 miliona funtów za patrolowanie Kanału, podczas gdy oba kraje ustalają długoterminową umowę.
Minister Spraw Wewnętrznych Shabana Mahmood zatwierdziła umowę, która przedłuża wcześniejszą, aby dofinansować francuskie patrole na plażach.
W ostatnich tygodniach coraz więcej imigrantów bez dokumentów twierdziło, że uciekają przed wojną w Iranie, aby uzyskać status uchodźcy, jak twierdzą urzędnicy.
Inni fałszywie podają, że są Bidoonami – bezpaństwowymi Arabami z Kuwejtu, głównie pochodzącymi z plemion koczowniczych, którzy nie otrzymali obywatelstwa po uzyskaniu niepodległości kraju w 1961 roku.




