Strona główna Aktualności Wszystko po prostu wybuchało” — Niszczycielski atak Rosjan trafia ciche przedmieście Kijowa,...

Wszystko po prostu wybuchało” — Niszczycielski atak Rosjan trafia ciche przedmieście Kijowa, Vyshneve

22
0

Mieszkaniec przechodzi z rowerem obok zniszczeń spowodowanych przez nocny atak rosyjski w miejscowości Wyszne w obwodzie kijowskim na Ukrainie 6 lipca 2026 r.

Mieszkańcy małego miasteczka Wyszne na zachodnim skraju Kijowa opisali sceny terroru w związku z najnowszym niszczycielskim atakiem rakietowym i dronowym Rosji na stolicę, znajdując się w pośpiechu ucieczki przed serią ogromnych eksplozji po uderzeniu w miasto.

„Wysoki grzyb przeszedł na niebo. Płonące fragmenty leciały za nami. Były tak wysoko, ale wszystko było jakby w ogniu” – powiedziała 21-letnia Diana Liashchuk dla „Kyiv Independent”.

Według Służby Ratownictwa Państwowego Ukrainy, siedem osób zginęło, a dwadzieścia dziewięć zostało rannych w mieście w wyniku ataku rosyjskiego, który zniszczył magazyn i spowodował wtórne eksplozje.

Liashchuk była w swoim mieszkaniu podczas pierwszego ataku i została zdmuchnięta przez uderzenie fali uderzeniowej. Dołączyła do dziesiątek innych uciekinierów przed wtórnymi eksplozjami, biegnąc przez pola i cmentarz na obrzeżach Wyszne w ciemności około godz. 4 rano, gdy wokół nich nadal spadały odłamki.

Pani Yevheniia Denysiuk, lat 57, pracująca w miejscowym zakładzie cementowym i mieszkająca w pobliskim internacie, spędziła prawie całą noc w schronie przeciwlotniczym.

„To było przerażające. Ciągle się detonowało… Jestem silną kobietą, więc dałam radę, ale wiele osób płakało” – powiedziała Denysiuk.

Nawet ci po drugiej stronie miasta mówili, że eksplozje były przytłaczające.

„Cały dom zaczął się trząść. Ściany poruszały się tam i z powrotem” – powiedział 34-letni administrator systemu Kyrylo Melnyk.

„Wszechobecne były eksplozje przed świtem. Dom trzęsł się jak domek z kart. Nadal oczyszczają gruzy. Zakład fryzjerski, gdzie zawsze się strzygłem, spłonął doszczętnie” – dodał Melnyk.

Dla 36-letniej Kate Vyshniak atak zniszczył dom, w którym spędziła całe dzieciństwo i później wychowała swoje trzyletnie dziecko.

„Mój dom zniknął” – powiedziała, z trzęsącym się głosem. „Wszystko spłonęło”.

Uważa, że jej rodzina przeżyła jedynie dlatego, że dotarła do schronu przed nasileniem się eksplozji. Teraz, mówi, wszystkim, co pozostało z miejsca, gdzie spędziła całe 36 lat swojego życia, są wspomnienia.

„Czuję się pusta”.

W poranek 6 lipca władze nakazały ewakuację 600 mieszkańców z powodu „zagrożenia wtórnymi detonacjami” – powiedział Minister Spraw Wewnętrznych Ihor Klymenko, nie podając dalszych szczegółów.

Gubernator obwodu kijowskiego Mykola Kalashnyk powiedział, że atak wywołał duży pożar na terenie magazynu, dodając, że zniszczono dziesiątki budynków.

Prezydent Wołodymyr Zełenski, później w dniu 6 lipca, opisał sytuację we Wyszne jako „poważną”, mówiąc, że otrzymywał aktualizacje od Klymenko co pół godziny dotyczące działań ratowniczych i polecił ukraińskim służbom bezpieczeństwa i wywiadowczym zbadanie przyczyny wtórnych eksplozji.

Służba Ratownictwa Państwowego powiedziała, że eksperci sprawdzają każdy budynek mieszkalny i zabudowania gospodarcze, aby upewnić się, że nie ma w nich rannych ani zmarłych osób. Liashchuk dodała, że nie wiadomo kiedy będzie mogła wrócić do swojego bloku w Wyszne.

Wieczorem ulice Wyszne pozostawały niezwykle ciche po ataku. Większość sklepów była zamknięta, a niewielu ludzi wychodziło na zewnątrz. Niektórzy mieszkańcy nadal poruszali się na rowerach.

Atak na Wyszne był częścią znacznie większego nocnego bombardowania Rosji, które skierowane było głównie na sam Kyjiw.

Siły Powietrzne Ukrainy powiedziały, że Rosja przeprowadziła zjednoczony atak, w którym użyto 23 rakiet balistycznych, 39 rakiet marszowych, sześć hipersonicznych rakiet przeciwpowietrznych Zircon, oraz 351 dronów bojowych i oszukańczych przez całą noc.

Obrona antyrakietowa zestrzeliła 37 rakiet marszowych i 326 dronów bojowych, podczas gdy 23 rakiety balistyczne, sześć hipersonicznych rakiet przeciwpowietrznych Zircon, oraz 18 dronów trafiły w 34 lokalizacje w całym kraju.

W mieście Kijów zginęło co najmniej 19 osób, a 90 osób zostało rannych, w tym 6 dzieci, według Służby Ratownictwa Państwowego.

Atak spowodował również uszkodzenia w obiektach DTEK, największej prywatnej firmy energetycznej na Ukrainie, w tym zniszczenie niektórych budynków firmy i nieruchomości, oraz uszkodzenie pojazdów naprawczych odłamkami – poinformowała firma. Żadnemu pracownikowi nic się nie stało, a siatka energetyczna Kijowa pozostała stabilna pomimo uszkodzeń.

DTEK powiedział, że najbardziej poszkodowane były miejscowości Boyarka i Wyszne w obwodzie kijowskim, które pozostały bez prądu po atakach.

Alerty przed nalotami zostały wydane dla niemal wszystkich regionów Ukrainy w nocy. W odpowiedzi na pociski rakietowe, Siły Powietrzne Polski poinformowały, że wysłały myśliwce aby zapobiec wyprzedzającemu zabezpieczeniu przestrzeni powietrznej kraju.