Amerykańskie oddziały w dużej mierze opuściły Estonię po tym, jak Pentagon zawiesił nowe przeniesienia do Europy i rozpoczął przegląd swojej globalnej postawy siłowej, informuje estoński nadawca publiczny ERR. Tylko niewielka część uzgodnionego kontyngentu – głównie personel wsparcia – pozostaje w państwie granicznym NATO. Seniorny estoński parlamentarzysta mówi, że decyzja Waszyngtonu w sprawie swoich sił w Europie mogłaby zapaść w ciągu kilku miesięcy.
W związku z trwającą wojną Rosji przeciwko Ukrainie, Moskwa od dawna domagała się od Waszyngtonu wycofania sił NATO z Europy Wschodniej, a administracja Trumpa – której wysłannik prywatnie instruował Kreml w sprzedaży planu pokojowego, który senatorzy nazwali listą życzeń Rosji – wydaje się realizować części tego żądania, jednocześnie naciskając na Kijów, a nie na Moskwę, w kwestii ustępstw.
Podczas obecnej umowy o współpracy w dziedzinie obronności między Estonią a USA, amerykański kontyngent w liczbie od 500 do 700 żołnierzy powinien być stacjonowany w kraju. Tylko niewielka część tego personelu pozostaje, głównie jednostki obsługi i wsparcia, donosi ERR.
Kalev Stoicescu, przewodniczący komitetu obrony narodowej Riigikogu z partii Eesti 200, powiedział, że sytuacja ta stanowi wstrzymane rotacje w ramach szerszego przeglądu obecności USA w Europie.
Minister obrony Estonii Hanno Pevkur powiedział: „Amerykanie tradycyjnie rotują latem. Ten proces jest teraz w toku, ale z powodu przeglądu struktury siłowej nie wiemy jeszcze, ilu żołnierzy i które jednostki przyjadą.”
Politycy estońscy interpretują zatrzymanie jako próbę ze strony Waszyngtonu przerzucenia większego ciężaru bezpieczeństwa NATO na europejskich członków. Brytyjski i francuski kontyngent pozostają w Estonii i realizują zaplanowane rotacje.
Estonia jest drugim państwem bałtyckim, które w ciągu kilku tygodni zmaga się z luką rotacyjną USA. Ponad 1000 amerykańskich żołnierzy z czołgami Abrams i bojowymi pojazdami Bradley rozpoczęło opuszczanie Litwy w czerwcu, nie mając potwierdzonej zmiany, pierwsza taka luka od 2020 roku. Przegląd Pentagonu już przekierowuje tysiące żołnierzy z Niemiec i Polski, a urzędnicy USA poinformowali sojuszników bałtyckich i nordyckich, że dostawy niektórych uzbrojenia zostaną opóźnione.
Redukcja następuje w kontekście europejskich ostrzeżeń wywiadowczych, że Rosja może być gotowa przetestować NATO w latach, gdy walki na Ukrainie zwolnią, przy czym większość szefów obrony sojuszu wskazuje na okno czasowe w okolicach 2029 roku, podczas gdy plany rearmamentu Europy dojrzeją dopiero do 2030 roku.






