Strona główna Aktualności Komendant pułku szturmowego Skelii zawieszony w obowiązkach w związku z dochodzeniem w...

Komendant pułku szturmowego Skelii zawieszony w obowiązkach w związku z dochodzeniem w sprawie domniemanego nadużycia

22
0

Redaktor naczelny: Ten artykuł został zaktualizowany o dodatkowe komentarze rzecznika prasowego Skelii.

Komendant ukraińskiego Oddziału Szczególnego Pułku Szturmowego nr 425, podpułkownik Jurij Harkawyj, został zawieszony z funkcji w związku z dochodzeniem dotyczącym domniemanych naruszeń praw żołnierzy – poinformował rzecznik prasowy jednostki redakcję Kyiv Independent 25 czerwca.

Jednostka szturmowa, lepiej znana jako Skelia, która donosi o wyższych niż przeciętne stratach na polu bitwy, znalazła się pod lupą po dochodzeniu opublikowanym 23 czerwca przez ukraińskie medium Babel, ujawniającym zarzuty nadużyć w jednostce oraz co najmniej 26 zgonów niezwiązanych z walkami wśród rekrutów.

Dzień po opublikowaniu dochodzenia, ukraińskie Biuro Śledcze ogłosiło 24 czerwca, że wszczęło śledztwo przedprocesowe w sprawie pułku Skelia. Agencja stwierdziła, że weryfikuje zarzuty podane w raporcie oraz sprawdza, czy urzędnicy wojskowi przekroczyli swoje uprawnienia i oficjalne kompetencje w czasie stanu wojennego, co doprowadziło do poważnych konsekwencji. Jak dotąd, nie ogłoszono żadnych wyników.

Po ponad czterech latach pełnowymiarowej wojny zaczęły się coraz częściej pojawiać doniesienia o domnych nadużyciach w oddziałach wojskowych, czasami prowadzących do zgonów niezwiązanych z walkami w rejonach oddalonych od frontu. Takie problemy występują w momencie, gdy Ukraina nadal boryka się z pogłębiającym się kryzysem kadrowym, mając problem z uzupełnieniem jednostek dotkniętych ciężkimi bitwami.

Skelia jest jedną z największych formacji szturmowych na Ukrainie, liczącą ponad 10 000 żołnierzy. Rozszerzona w ramach wysiłków dowódcy generalnego Oleksandra Syrskiego w celu budowy specjalistycznych jednostek szturmowych, pułk otrzymuje znaczną część nowo zmobilizowanych rekrutów i jest regularnie przydzielany do wysokiego ryzyka operacji szturmowych.

Zgodnie z dochodzeniem Babel, co najmniej 26 żołnierzy zginęło pomiędzy końcem 2025 roku a wiosną 2026 roku, wielu zaraz po zmobilizowaniu i szkoleniu. Krewni i byli żołnierze twierdzili, że pułk był dotknięty niewystarczającą opieką medyczną, przymusem oraz przemocą fizyczną. Dochodzenie przywoływało zeznania obecnych i byłych żołnierzy, oraz krewnych zmobilizowanych żołnierzy, a także dokumenty medyczne, akta sądowe i badania sądowo-lekarskie.

Na konferencji prasowej zorganizowanej dla ukraińskich mediów 26 czerwca rzecznik prasowy Skelii, Andrij Suraj, potwierdził zgon 25 z 26 żołnierzy wymienionych w dochodzeniu Babel.

„Nie udało nam się zidentyfikować jednej osoby; nie ma ona związku z naszym pułkiem i nigdy nie była jednym z naszych żołnierzy – ani bezpośrednio, ani pod naszym rozkazem” – powiedział Suraj.

Suraj powiedział, że jednostka nie potwierdziła jeszcze okoliczności zgonów i nie może potwierdzić domniemanych raportów o nadużyciach.

„Jakiekolwiek spekulatywne osądy czy zeznania – musimy je zweryfikować” – powiedział. „Ponieważ mamy kontynuowane dochodzenia i postępowania, będą one lepiej usytuowane, aby określić, jak dokładne są te twierdzenia.”

Wojska Lądowe stwierdziły 25 czerwca, że właściwe organy już pracują nad sprawą, by ustalić okoliczności, zidentyfikować odpowiedzialnych i zapewnić ocenę prawną. Powiedział, że „trzyma sytuację pod kontrolą” i pozostanie „obiektywny i bezstronny” w trakcie trwającej inspekcji.

„Wojska Lądowe Sił Zbrojnych Ukrainy stanowczo nie tolerują naruszeń norm ustawowych, praw żołnierzy, aktów przemocy, znęcania się, ukrywania obrażeń lub braku opieki medycznej” – dodało, podkreślając, że w takich przypadkach będą podjęte decyzje prawne i administracyjne.

Pełnomocnik ds. wojskowych Olha Reszetyłowa powiedziała 25 czerwca, że sprawa Skelii to „proste przestępstwa kryminalne, domniemanie popełnione przez zorganizowane grupy osób.” W poście na Facebooku opublikowanym dzień wcześniej, napisała, że biuro pełnomocnika oraz wojskowego organu ścigania zidentyfikowały grupę instruktorów, domniemanie odpowiedzialnych za organizowanie nadużyć na terenach szkoleniowych w czerwcu 2025 roku, ale dotychczas nie ma wyników ze śledztwa.

Reszetyłowa podkreśliła w swoim poscie na Facebooku z 24 czerwca, że rzekome nadużycia są dokonywane przez konkretną grupę osób, a cała jednostka nie jest w krytycznym stanie.

Rzecznik prasowy Skelii, znany pod swoim pseudonimem „Writer”, odmówił odpowiedzi na pytanie Kyiv Independent, czy inni wysoko postawieni dowódcy w jednostce również zostali zawieszeni z obowiązków.