Nocą 22 czerwca rosyjski atak dronem zabił marynarza i podpalił cywilny statek towarowy na Morzu Czarnym – donoszą ukraińscy urzędnicy. Rosyjskie drony uszkodziły dwa kolejne statki handlowe w tym samym ataku. Marynarka wojenna Ukrainy uratowała ocalałą załogę.
Od wycofania się z umowy dotyczącej zbóż ONZ w 2023 r., Rosja próbowała udusić eksport morski Ukrainy, który wciąż przenosi większość zbóż kraju na świat. Od tamtej pory ukraińskie drony i rakiety zniszczyły lub uszkodziły do 1/3 Floty Czarnomorskiej Rosji, zmuszając większość pozostałych statków do ucieczki z okupowanego Krymu do bezpieczniejszej bazy w Novorossiysku. Rosja kontynuowała okazjonalne ataki na porty w Odessie i porty nad Dunajem. Ostatnio Rosja wznowiła ataki na zagraniczne statki handlowe.
Zmarły marynarz to 58-letni kucharz, obywatel egipski. Ośmiu innych marynarzy, obywateli Turcji i Indii, uciekło na tratwie ratunkowej. Załoga dziewięciu osób płynęła do portu Morza Czarnego w obwodzie odeskim. Marynarka wojenna Ukrainy uratowała ich – powiedział minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.
Rosyjskie drony zaatakowały trzy cywilne statki handlowe zmierzające do portów w obwodzie odeskim, poinformował szef regionu Oleh Kiper. Tylko statek Victress stanął w ogniu i stracił zdolność morskiego funkcjonowania. Statki pod banderami Palau i Belize zostały uszkodzone, ale ich załogi nie odniosły obrażeń. Obydwie kontynuowały swoją podróż. Ukraińska Administracja Portów Morskich stwierdziła, że atakowanie statków handlowych narusza prawo międzynarodowe.





