Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, oświadczył, że lider Kremla, Władimir Putin, ostatecznie będzie musiał zdecydować, czy chce podjąć rozmowy pokojowe dotyczące Ukrainy.
Mówiąc na konferencji prasowej w Brukseli w czwartek, Rutte zauważył, że negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych – Steve Witkoff, Jared Kushner i Marco Rubio – intensywnie pracują nad uruchomieniem procesu pokojowego. Przypisał prezydentowi USA, Donaldowi Trumpowi, zasługę za przerwanie martwego punktu negocjacji w lutym zeszłego roku, rozpoczynając bezpośredni dialog z Putinem, nazywając jego zaangażowanie kluczowym, ponieważ tylko on był w stanie to osiągnąć. Według Rutte’a, kluczowe pytanie nadal brzmi, czy Putin faktycznie zamierza uczestniczyć w rozmowach.
Szekretarz generalny NATO podkreślił, że sojusznicy i partnerzy muszą skupić się na utrzymaniu Ukrainy w możliwie najmocniejszej pozycji. Wskazał, że Moskwa obecnie kieruje 48% swoich ogólnych funduszy publicznych i około 75% swoich dochodów z podatków na cele obronne, ostrzegając, że Zachód nie może być łagodny wobec Rosji.
Rutte zakończył, zauważając, że gospodarka Rosji nie jest większa niż łączne gospodarki Belgii i Holandii. Podkreślił, że Rosja uznaje wyższą siłę NATO i rozumie, że nie może pokonać sojuszu, dodając, że sojusznicy będą dbali o to, aby Moskwa pozostała świadoma, że każda próba tego byłaby jej najpoważniejszym błędem.





