Strona główna Aktualności Fiico z Słowacji przejdzie paradę Moskwy, ale wciąż złoży kwiaty w Kremlu

Fiico z Słowacji przejdzie paradę Moskwy, ale wciąż złoży kwiaty w Kremlu

60
0

Premier Słowacji Robert Fico powiedział niezależnemu słowackiemu wydawnictwu Denník N 22 kwietnia, że nie weźmie udziału w paradzie militariów w Moskwie 9 maja, ale nie anuluje podróży.

Fico wciąż planuje być w Moskwie 9 maja, aby złożyć kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza – tę samą ceremonię, którą ubiegłego roku przeprowadził stojąc obok prezydenta Serbii Aleksandra Vučicia jako jedyny lider UE na obchodach 80. rocznicy urodzin Władimira Putina. To, co zmieniło się między tym a ubiegłym rokiem, to forma. 6 lub 7 maja Fico teraz mówi, że uda się do Monachium i do byłego obozu koncentracyjnego Dachau. Miejmy nadzieję, że zatrzyma się również w Normandii, by uczcić żołnierzy sprzymierzonych. Nazywa to „pątnictwem za pokój”.

Decyzja o pominięciu samej parady – nie kraju, nie daty, nie wieńca kremlowskiego – pojawiła się trzy dni po tym, gdy Litwa, Łotwa i Estonia ponownie zamknęły swoje przestrzenie powietrzne dla samolotu rządowego, a Bratysława zwróciła się o zgodę na tranzyt przez Polskę.

W zeszłym roku Fico wybrał południową trasę, gdy Bałtyk go zablokował: Węgry, Rumunia, Morze Czarne, Gruzja, Rosja. Przybył wieczorem 8 maja. Obejrzał paradę na Placu Czerwonym, spotkał się z Putinem i złożył wieniec. Fico był, obok Vučicia, jedynym europejskim szefem rządu obecnym tam.

W tym roku estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna powiedział, że stanowisko Bałtyków nie zmieniło się: „Fico nie otrzyma zgody na korzystanie z estońskiej przestrzeni powietrznej podczas lotu na paradę 9 maja w Moskwie, paradę, której celem jest gloryfikacja agresora”.

Parada nie ma się w planach Fica. Moskwa 9 maja tak. Słowacki wicepremier i minister obrony Robert Kaliňák potwierdził mediom słowackim, że Fico poleci do Rosji nawet jeśli Polska odmówi, i że sam tym razem nie będzie towarzyszyć premierowi.

Od przybycia do Moskwy Fico w maju zeszłego roku miał wsparcie wewnątrz UE. Orbán z Węgier został w domu, ale koordynował działania polityczne – obaj liderzy obwinili Ukrainę za uszkodzenie rurociągu Drużba, powtarzając przekaz Moskwy i grożąc weta wewnątrz bloku.

Orbán przegrał wybory na Węgrzech 12 kwietnia Peterowi Magyarowi. Fico jest teraz jedynym otwarcie prorosyjskim szefem rządu UE, trzy tygodnie przed swoją drugą z rzędu wizytą 9 maja w Kremlu.

Jego retoryka była spójna. W sierpniu 2023, kiedy prowadził kampanię w swoim rodzinnym mieście Topočany, Fico powiedział swoim zwolennikom:

„Wojna na Ukrainie nie rozpoczęła się wczoraj ani w zeszłym roku. Rozpoczęła się w 2014 roku, gdy ukraińscy naziści i faszyści zaczęli mordować obywateli rosyjskich w Donbasie i na Ługańsku.”

Od objęcia urzędu w październiku, przerwał pomoc militarną dla Ukrainy, sprzeciwił się sankcjom, spotkał z Putinem w Moskwie w grudniu 2024 i ponownie we wrześniu 2025, i groził zablokowaniem kolejnego pakietu sankcji UE, dopóki tranzyt ropy Moskwy do Słowacji przez Drużbę nie zostanie przywrócony.

We wrześniu 2025 powiedział przewodniczącemu Rady Europejskiej António Costie, że nie poprze pożyczki UE w wysokości 210 mld euro na Ukrainę popartą zamrożonymi rosyjskimi aktywami, nazywając strategię bloku „niczym innym jak bezsensownym zabijaniem”. Powołał się na wysiłki pokojowe Donalda Trumpa jako podstawę swojego weta.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował Estonii, Łotwie i Litwie 20 kwietnia: „Nad pozbawieniem świadomości o brakach w trasach lotniczych”. Wezwał inne kraje do podobnego postępowania.

Polska nadal rozpatruje wniosek tranzytowy Bratysławy. Jeśli Warszawa odmówi, Fico weźmie ubiegłoroczną południową trasę – Węgry, Rumunia, Morze Czarne, Gruzja, Rosja. Tak czy inaczej, będzie na Grobie Nieznanego Żołnierza 9 maja. Ten sam dzień, ta sama miejscowość, ten sam wieniec. Tylko parada została odwołana.