Strona główna Aktualności Radzieckie czołgi lat 50. zbierają się w Zaporizhzhia. Ukraińskie drony zabijają je...

Radzieckie czołgi lat 50. zbierają się w Zaporizhzhia. Ukraińskie drony zabijają je w ich hangarach.

16
0

Rosyjskie siły przygotowują się do nowej zbrojnej ofensywy na południowo-wschodniej Ukrainie, ale jednostki ukraińskie próbują zepsuć nadchodzący atak czołgów za pomocą precyzyjnych ataków dronów. Ukraiński 225. pułk szturmowy wysyła eksplozywne drony do budynków, aby zniszczyć rosyjskie czołgi T-55.
Ostrzegając rosyjskie siły na południowo-wschodniej Ukrainie, ukraiński 225. pułk szturmowy wysyła małe eksplozywne drony do budynków w poszukiwaniu rosyjskich pojazdów opancerzonych.
Celem jest wyeliminowanie pojazdów przed ich wykorzystaniem przez Rosjan do nowego natarcia w kierunku miasta Zaporoże, oddalonego o 75 km na zachód od spornego obszaru na południe od obwodu dniepropietrowskiego przez obwód zaporoski.
Rosyjskie jednostki 5. i 36. Armii Zmechanizowanych w obwodach dniepropietrowskim i zaporoskim jeżdżą przestarzałymi czołgami T-55, co nie oznacza, że CAAs – część Grupy Wschodnich Sił – nie mogą posuwać się naprzód w kierunku Zaporoża. Oznacza to, że mogą mieć trudności, zwłaszcza biorąc pod uwagę zwiększoną gęstość ukraińskich dronów i innych obronnych środków w okolicy.
W ostatnim montażu strzałów z dronów z widokiem z pierwszej osoby, udostępnianym przez 225. pułk szturmowy, piloci dronów zręcznie manewrują przez wąskie przestrzenie między ścianami i dachami szop, garaży i magazynów gdzieś w sektorze pułku, który rozciąga się między bazą ukraińską w Verkhniej Tersa a bazą rosyjską w Zelene, oddaloną o 8 km na wschód. Logistyczne centrum Huliaipole, zdobyte przez Rosjan w grudniu, znajduje się kilka kilometrów na południe.
W montażu operatorzy dronów znajdują i uderzają w co najmniej trzy czołgi T-55 z dodatkową obroną antydronową. Nie jest to dobra dodatkowa obrona antydronowa, taka jak ta, którą można zobaczyć na silnie opancerzonych czołgach T-72 „giga turtle” należących do rosyjskiej 4. Brygady Piechoty Zmechanizowanej, która walczy wokół ukraińskiego bastionu Kostiantyniwka w obwodzie donieckim na wschodniej Ukrainie.
Braki w wyposażeniu nie są jedynym czynnikiem hamującym 5. i 36. CAAs na południowo-wschodniej Ukrainie. Na początku lutego Starlink Elona Muska unieruchomił tysiące skradzionych lub przemyconych terminali łączności satelitarnej, których siły rosyjskie polegały na dowodzeniu i kontroli na froncie. Siły ukraińskie na południowym wschodzie skorzystały z panującego chaosu i przeprowadziły kontratak na 30-kilometrowym froncie między Huliaipole na południu a Ternove na północy.
Rosjanie się wycofali. W szalonym dwumiesięcznym okresie ukraińskie wojska wyzwoliły kilkaset kilometrów kwadratowych obwodów dniepropietrowskiego i zaporoskiego. W pośpiechu przywracający swoją łączność Rosjanie skierowali także grupę brygad marin i inne wzmocnienia w okolicę.
Dzisiaj „kierunek Huliaipole pozostaje jednym z najtrudniejszych dla Sił Zbrojnych Ukrainy”, donosi ukraiński operator dronów i analityk Kriegsforscher. „Rosjanie rozmieścili w tym obszarze trzy dywizje piechoty morskiej (o sile brygady), znacząco zwiększając możliwości ofensywne grupy wschodnich sił. Sytuacja prawdopodobnie ulegnie pogorszeniu w przyszłości, w tym wzrost ataków z użyciem broni pancernej.” 225. pułk szturmowy i przyległe jednostki ukraińskie nie czekają bezczynnie na nadchodzącą rosyjską ofensywę. Polują na te rosyjskie czołgi zanim będą mogły wejść do akcji. Czołgi, w tym bardzo stare, dziwnie opancerzone T-55.