Osoba stoi obok pozostałości rosyjskiego drona Shahed-136, zaprojektowanego w Iranie, znanego w Rosji jako Geran-2, obok drona-pułapki znanego jako Gerbera, wystawionego obok innych rosyjskich dronów, bomb lecących na lotnictwo celne, pocisków rakietowych i rakiet w Charkowie na Ukrainie, 30 lipca 2025 r. (Scott Peterson / Getty Images)
Kilka dni po wojnie USA-Iran, gdy Iran zaatakował wielu swoich sąsiadów, moja przyjaciółka z Kijowa zapytała swojego 11-letniego syna, czy usłyszał o tym, co się dzieje.
Bez zmartwień odpowiedział, że strzelają „tylko Shahedy”, i kontynuował grę.
Ukraińcy widzieli już tysiące takich ataków. Rosja od jakiegoś czasu szczególnie mocno bombardowała infrastrukturę energetyczną Ukrainy, pozostawiając niewiele czasu na ładowanie urządzeń elektrycznych i na to, aby dzieci mogły grać w swoje gry wideo. Irankie Shahedy stały się teraz mniej zmartwycącym ryzykiem dla wielu ludzi na Ukrainie w porównaniu z innymi rodzajami ataków.
Moja przyjaciółka opowiedziała mi tę historię z taką nonszalancją, z wybuchem śmiechu. „Wierzysz w to?” Powiedziała mi, z lekką niedowierzaniem, z lekkim rozbawieniem. Ale jej oczy, oczywiście, zdradzały smutek.
Przyznała, że to było ciemne poczucie humoru. Śmiech w obliczu absurdalnych i makabrycznych rzeczy – ciemne poczucie humoru – może być formą mechanizmu radzenia sobie i jest często kojarzone z żołnierzami i służbami ratowniczymi.
Podczas mojego pobytu na Ukrainie spotkałem się również z takim ciemnym humorem wśród zwykłych obywateli, szczególnie w miastach regularnie bombardowanych przez Rosjan. Czasami nasze rozmowy przypominały te, które pamiętam ze swojej własnej służby wojskowej.
Ciemny humor z pewnością ma swoje miejsce wśród ukraińskich wojowników na froncie. Ale to, że te same mechanizmy poznawcze radzenia sobie pojawiają się jako konieczność wśród ludności cywilnej, jest swoistą tragedią, godną cynicznego humoru.
Jestem amerykańskim antropologiem społecznym badającym społeczne konsekwencje rosyjskiej wojny na Ukrainie. Spakowałem laptop, notesy i kilka podstawowych rzeczy i pojechałem do Ukrainy zimą 2025 roku. Moje badania są prowadzone na poziomie międzyludzkim i staram się uchwycić fragment codzienności ludzi.
Uczestniczę w życiu ludzi, odwiedzam szpitale, pracuję razem z wolontariuszami, biorę udział w rodzinnych kolacjach, koncertach i pogrzebach.
Po czterech latach wojny, głębokie rany doznane przez Ukraińców sprawiają, że budzą one głęboki smutek i wściekłość. Podobnie jak Londyńczycy podczas niemieckiej Blitzkrieg, którzy przeżywali noce i stawiali czoło codzienności w dzień jako formę oporu, Ukraińcy przetrwują z niezłomnym duchem. Przearanżowali wszystkie aspekty swojego życia, aby przetrwać noce bezustannej fali dronów i pocisków rakietowych oraz długie, zimne zimy bez ciepła i prądu.
Humor i śmiech, podobnie jak taniec i muzyka, są potężnymi formami oporu i solidarności.
Mówi się, że specyfika ukraińskiego humoru jest starsza od tej wojny i wywodzi się z wieków walki o niepodległość i suwerenizm kulturowy.
Poprzez wojny, głód, ucisk i ludobójstwo wyłoniła się silna i charakterystycznie ukraińska osobowość (i humor). Przyjaciel powiedział, że dla Ukraińców trudne i traumatyczne sprawy są „łatwo żartowane”. Jest to oznaka silnego charakteru, że są „w stanie śmiać się w obliczu śmierci, potwierdzając życie”.
Ale masowa wojna jeszcze bardziej podniosła gorzkość humoru. Inny przyjaciel powiedział mi, że chociaż Ukraińcy zawsze mieli ciężki dowcip, „teraz żartujemy o śmierci znacznie częściej”.
Dlaczego więc robimy to nawet w tak trudnych czasach jak wojna? Każdy pragnie mieć przyjaciół i być częścią czegoś; to sprawia, że jesteśmy ludźmi. A język może pomóc w umacnianiu naszego poczucia przynależności do określonej grupy społecznej. Dlatego wszyscy mamy „żarty wewnętrzne”, które dzielimy między grupami przyjaciół, rodziny lub kolegów z pracy.
Dzielenie się humorem z innymi aktywuje system nagród mózgu, wzmacnia to, kto jest „jednym z nas” i przywołuje poczucie komfortu i znajomości. Śmiech zmniejsza poziom hormonów stresu, jednocześnie uwalniając dopaminę, oksytocynę i endorfiny – tzw. „hormony dobrego samopoczucia”.
Dzielenie się humorem wymaga pewnego stopnia zaufania. Opowiadanie dowcipu zawsze niesie ryzyko zakłopotania – jeśli jest dobrze przyjęty, buduje więź; jeśli nie wypali lub zostanie źle zrozumiany, może stworzyć dystans.
Ciemny humor jest bardziej ryzykowny, ponieważ jest z natury prowokujący, zwiększając ryzyko dyskomfortu zamiast śmiechu. Właśnie z tego powodu ostry humor może funkcjonować jako rodzaj „żartu wewnętrznego”, wzmacniając bliskość poprzez wspólne doświadczenie.
Innymi słowy, jeśli przeżyłeś to, co ja przeżyłem, to prawdopodobnie rozumiesz intencję mojego humoru.
Ta sama strategia dobrze służyła mi i moim kolegom z czasów służby za granicą wiele lat temu.
Pomagała rozładować napięcie i wzmacniała naszą więź. Humor może pełnić tę samą funkcję dla cywilów znoszących inwazję Rosji.
Oczywiście, makabryczny humor nie jest dla wszystkich i nie jest magicznym lekiem na wszystko. Ale gdy ludzie znajdują się w niemożliwych sytuacjach, psychicznie i duchowo wyczerpani, mogą wspólnie wyśmiać absurdalność rzeczywistości, z którą mają do czynienia. W ten sposób jest to potwierdzenie życia.
Fakt, że ataki powietrzne są tak powszechne w życiu młodego syna mojej przyjaciółki – i jest on jednym z milionów – i że potrafi odróżniać drony Shahed, pociski balistyczne i rakiety manewrujące, jest zarówno tragiczny, groteskowy, jak i godny goryczy drwin.





