W Buči na Ukrainie na jaw wyszła piramida finansowa związana z mieszkaniami: dwóch szefów spółdzielni budowlanych, którzy oferowali inwestycje w rzekomą budowę wielopiętrowych budynków, zostało objętych podejrzeniem – poinformował prokurator generalny Rusłan Krawczenko, dodając, że wśród ofiar są weterani i osoby przesiedlone wewnętrznie.
„Buča, miasto, które nadal się odbudowuje po okupacji. I to tutaj pewni ludzie postanowili czerpać zyski z nieszczęść innych. Weterani stali się ofiarami tego oszustwa, tak samo jak ci, którzy stracili już swoje domy z powodu wojny: osoby przesiedlone wewnętrznie. Ludzie zainwestowali swoje ostatnie oszczędności w nowe mieszkania i otrzymali w zamian oszustwo,” napisał prokurator generalny we wtorek na Telegramie.
Powiedział, że pod kierownictwem prokuratury rejonowej w Buči dwie osoby zostały objęte podejrzeniem na podstawie części 5 art. 190 Kodeksu Karnego Ukrainy.
„Są to szefowie spółdzielni budowlanych, którzy proponowali inwestycje w rzekomą budowę wielopiętrowych budynków. Podpisywali umowy. Pokazywali 'dokumenty’. Tworzyli pozory legalności. Ludzie płacili setki tysięcy hrywien. Efekt: brak mieszkań. Budowa nie została ukończona, obiekty nie zostały oddane do użytku, środki zostały przywłaszczone,” powiedział Krawczenko.
Zgodnie z jego słowami, dotychczas zidentyfikowano 66 ofiar. Całkowita kwota szkód przekracza 35,5 mln hrywien.
„To nie jest tylko oszustwo. To próba czerpania zysków z nieszczęść innych, tych którzy stracili swój dom i tych, którzy go obronili. Zidentyfikujemy wszystkich zaangażowanych w ten proceder. I to jest kwestia zasadnicza: środki muszą zostać zwrócone ludziom,” powiedział prokurator generalny.







