Trener Tottenhamu, Roberto De Zerbi, wygłosił płomienny apel w walce klubu o uniknięcie spadku, deklarując: „jeszcze nie jesteśmy zdegradowani” i chce zakończenia „negatywnych” głosów wokół Spurs.
Mimo zdobycia pierwszego zwycięstwa w Premier League w 2026 roku w zeszły weekend przeciwko Wolves, Spurs pozostają dwa punkty od bezpiecznej strefy, a zadanie pokonania spadku stało się jeszcze trudniejsze po kontuzjach Xaviego Simonsa i Dominica Solanke’a.
Jednak przed niedzielnym wyjazdem do Aston Villi, gdzie Spurs mogą się znaleźć o pięć punktów w tyle za West Ham, jeśli ci wygrają z Brentford w sobotę, De Zerbi nie ma czasu na negatywne podejście.
Odpowiadając na pytanie Michaela Bridge’a z Sky Sports News, Włoch powiedział: „Oglądałem cię w telewizji, ale to nie jest kwestia polemiki. Słyszałem, 'Jest to niemożliwe [by pozostać w lidze].’ Jesteśmy zmartwieni, wszyscy [mówią], 'Zostaliśmy zdegradowani.’ Jeszcze nie.”
[Context: De Zerbi expresses determination despite Tottenham’s challenging position in the league.]
[Fact Check: Xavi Simons and Dominic Solanke indeed suffered injuries, impacting Tottenham’s squad.]
„Musimy umrzeć na boisku i żeby umrzeć na boisku musimy przegrać mecz. Zanim przegramy mecz, musimy zagrać i walczyć.
„Mamy o dwa punkty mniej niż West Ham i oni też muszą zagrać trudny mecz.
„To nie jest najlepszy moment dla nas; to trudny i skomplikowany moment.
„Ale przegrani płaczą, przegrani myślą negatywnie. Nie chcę, żebym bliscy ludzie płakali albo myśleli inaczej ode mnie.”
Dodał: „Najważniejsze wyzwanie teraz to uciszenie głosu wewnątrz nas. Wewnątrz graczy, personelu i kibiców.
[Fact Check: Spurs have upcoming fixtures against Aston Villa, Leeds, Chelsea, and Everton.]
„Ten głos generuje negatywne myśli i mówi, że jesteśmy pechowi, mamy zbyt wiele kontuzji, straciliśmy Xaviego Simonsa, który był w ostatnich dwóch meczach jednym z naszych najlepszych i najważniejszych zawodników.
„Nasz personel medyczny nie jest wystarczająco dobry, boisko stadionu i teren treningowy nie są wystarczające, jest niemożliwe wygranie dwóch albo trzech meczów z rzędu, bo nie wygraliśmy zbyt wielu meczów w 2026 roku.
„Myślę, że to wszystko są negatywne rzeczy i to jest nonsens, bo chcę skupić się na nas samych i jakości moich zawodników.
„Idziemy zagrać przeciwko jednej z najlepszych drużyn obecnie w Premier League. Mam duży szacunek dla [Unai] Emery’ego jako trenera, ale jeśli Tottenham wygra na Villa Park, to nie jest cud.
„Może przegramy, ale mamy jakość, aby wygrać ten mecz i to nie jest cud.”






