Czy chciałbyś, aby twój zespół przegrał, jeśli to pomogłoby zatrzymać zwycięstwo rywali w lidze?
To pytanie zadają sobie fani Hibernian w ten weekend, gdy przygotowują się do meczu z Celticiem – na żywo na Sky Sports – który zalega trzema punktami za miastowymi rywalami Hearts w walce o tytuł mistrza Szkocji w Premiership.
Przypomnijmy sobie maj 2024 w Premier League, gdy menedżer Tottenhamu Hotspur, Ange Postecoglou, wygłosił namiętną tyradę skierowaną do własnego wsparcia w obliczu presji fanów, którzy chcieli uniknąć dawania przewagi Arsenalowi poprzez pokonanie Manchesteru City.
To bardzo podobne, lecz oczywiście wzmacniane do kwadratu faktem, że oba kluby z Edynburga nie sięgnęły po mistrzostwo od czasu, gdy Hearts zdobyli tytuł w 1960 roku.
Takie rzeczy właściwie nie powinny się zdarzać.
Co robi Gray?
Po zmarnowaniu szansy na osłabienie nadziei swoich rywali w Edynburskim Derby w zeszły weekend, trener Hibernian, David Gray, znalazł się w niemożliwej sytuacji.
Zwycięstwo podniósłoby szanse na czwarte miejsce – i gwarantowaną europejską piłkę nożną – ale byłoby pomocą dla Hearts w walce o tytuł.
Zalegają sześcioma punktami za Motherwell z czterema grami do końca sezonu, a jak można się spodziewać, na tym skupia się Gray – nawet jeśli to zdanie nie jest podzielane przez tych na trybunach.
„To naprawdę nie jest dla mnie niezręczne, jest bardzo klarowne, jesteśmy zawodowcami, robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby wygrywać mecze,” powiedział Sky Sports News.
„Rozumiem ten hałas, dorastałem w tym mieście, znam jazgot wokoło niego, ale pierwszy weekend rozgrywek po podziale pokazuje, że wyniki mogą zmieniać się bardzo szybko.
„Wciąż wierzę, że mamy jeszcze dość gier, które dają nam szansę na próbę zajęcia czwartego miejsca, więc musimy się postarać, żeby zrobić wszystko, co w naszej mocy, między teraz a wtedy, żeby spróbować tego osiągnąć.
„Na pewno będzie jeszcze mnóstwo zwrotów akcji do końca sezonu…
„Moja pełna uwaga koncentruje się na Hibernian Football Club, tej grupie graczy, i zapewnieniu, że






