Strona główna Sport AJ ma prawo rozgrzać się przed Furym, twierdzi ich były trener

AJ ma prawo rozgrzać się przed Furym, twierdzi ich były trener

15
0

Ben Davison, który trenował obu panów, uważa, że Anthony Joshua podjął słuszną decyzję o stoczeniu walki przed starciem z Tysonem Fury.

Joshua ma powrócić 25 lipca przeciwko Kristianowi Prenga w Rijadzie, zanim zmierzy się z Furym później w tym roku.

Jest obawa, że walka wstępna może stanowić dodatkową przeszkodę przed wielką brytyjską walką o mistrzostwo wagi ciężkiej.

Jednak Davison uważa, że to właściwa decyzja. „Wszyscy wiedzą o wypadku i kraksie, naturalnie wyszedłby z niej z kontuzjami” – powiedział trener dla Sky Sports.

„Upewnij się, że jego ciało jest w dobrym stanie i gotowe do walki przed przystąpieniem do walki, co wydaje mi się sensowne. Tyson właśnie stoczył swoją walkę wstępną.”

Davison zauważył, że Joshua zwykle nie ujawnia kontuzji.

„Zawsze było tak. Zdarzały się sytuacje czasami w walkach, które wygrał, czasami w walkach, które przegrał, i myślę, że nigdy nie zajrzał publicznie do tych sytuacji” – powiedział.

„Myślę, że zawsze poprostu to przyjmował, radził sobie z tym i pracował w ciszy i myślę, że to jest także godne podziwu.”

Davison ma unikalną pozycję, pracując intensywnie z oboma Furym oraz Joshuą, przygotowując ich do głównych walk. Nie ma jednak przewidywań, kto wygra w ich walce.

„Kiedy osiągniesz pewien poziom, obaj mężczyźni są zdolni do wygrania walki. Myślę, że to zależy od tego, jak zareagują na walkę, i nie wiem, jak obaj panowie podchodzą do tej walki” – powiedział.

Stwierdza jednak, że widzi między nimi podobieństwa.

„W gruncie rzeczy, obaj są naprawdę dobrzy. Ale mam wrażenie, że sposób, w jaki podchodzą do kreowania boksu, jest zupełnie przeciwny. Ale naturalnie ci dwaj zmienili boks, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Naprawdę odmienili grę. Zrobienie tego znaczy coś” – powiedział Davison.

„To oczywiście odbija się na nich. Przechodzą przez to, co muszą przejść, i wykonują to, co muszą zrobić, a także presje i całą resztę. Wszystko to. Na pewno są tam podobieństwa i sposób, w jaki sobie z tym radzą, jest inny.

„Większość ludzi nie potrafi nawet pojąć, jaki to jest nacisk i reszta, pod którą się znajdują” – dodał. „To naprawdę trudne i można tylko docenić to, co obaj zrobili w sporcie. Jestem niezwykle wdzięczny, szczęśliwy i błogosławiony, że miałem okazję pracować z oboma tymi facetami.”