Strona główna Sport 10 czynników, które zadecydują o wyścigu o tytuł Premier League

10 czynników, które zadecydują o wyścigu o tytuł Premier League

24
0

Obecnie są praktycznie na równi. A jakie emocje czekały nas w finale tych rozgrywek o tytuł Premier League.

Arsenal i Manchester City mają pięć tygodni na udowodnienie, dlaczego powinni zostać mistrzami Premier League po oszałamiającym spotkaniu na szczycie w niedzielę, które wyrównało szanse.

Teraz, jeśli w środę pokonają Burnley, City mogą wyprzedzić Arsenal dzięki różnicy bramek, a całe zdarzenie będzie można oglądać na żywo w Sky Sports. Z tak dużą stawką, jakie czynniki zadecydują o końcówce?

Bliskie „T”

Zapomnijmy o faworytach do zdobycia tytułu Premier League, Manchester City ma szansę na krajowe potrójne zwycięstwo. Znaczenie tego wydaje się trudne do zrozumienia po sezonie pełnym niestałości, który jeszcze miesiąc temu zmierzał donikąd. Jak to wszystko wydaje się szczęśliwe?

Well, Man City to idealni oportuniści. Okoliczności sprzyjały Pepowi Guardiolowi od stycznia. Zaczęło się od niskokosztowych, wysokoefektywnych transferów Antoine’a Semenyo i Marca Guehi i potoczyło dalej. Zwycięstwo w zeszłomiesięcznym finale Pucharu Carabao z Arsenal wyrwało moment i zdobyło pierwszy trofeum na wyciągnięcie ręki.

City zbliżają się. Są mistrzami końcówki. Kwiecień to dla Man City najlepszy miesiąc pod wodzą Guardioli pod względem średniej punktów na mecz i wskaźnika zwycięstw. Bez żadnych zahamowań, po prostu wolna gra. A nie można zapomnieć o łaskawszym losowaniu Pucharu FA, gdyż już w ten weekend zmierzą się z zespołem z Championship – Southampton w półfinałach.

Szczęście? Przeznaczenie? Coś innego w całości? Bez znaczenia jakie są powody, kolejne historyczne potrójne zwycięstwo jest oszałamiająco na wyciągnięcie ręki.

Kanonierzy mają łatwy grafik – ale czy Europejscy rywale będą mieć wpływ?

Pozostałe mecze Arsenalu i Man City w PL - 19 kwietnia
Obrazek:
Pozostałe mecze Arsenalu i Man City w PL – 19 kwietnia

Gdy ci dwaj tytani zbliżają się ku końcowej linii, kto ma łatwiejszy grafik?

Arsenal ma bardziej korzystną perspektywę, gdy wszyscy ich przeciwnicy w nadchodzących meczach znajdują się w dolnej połowie tabeli. City czekają trudne wyjazdowe spotkania, wizyty w Evertonie i Bournemouth zostają nazwane okazjami do skorzystania z utraconych punktów przez Arsenal.

Niemniej jednak, europejska kampania Arsenalu może mieć duże znaczenie. Drużyna Mikel Artety nie wygrała siedmiu z ostatnich dziesięciu meczów po meczu europejskim. A jeszcze derby londyńskie z drużyną Fulham i wyjazd do zagrożonego spadkiem West Hamu po dwóch meczach półfinałowych z Atletico Madryt…

Spokojne głowy podejmują lepsze decyzje

Tabela PL 19 kwietnia

Jak już wspomniano, szansa na sięgnięcie po ten tytuł tak łatwo trafiła do rąk City. Guardiola może twierdzić, że planował to wcześniej. Analitycy mogą wierzyć, że Arsenal, jak zawsze pokazuje, był skazany na potknięcie. Kanonierzy byliby tymczasowo 12 punktów na prowadzeniu, gdyby pokonali Bournemouth w zeszłą sobotę. Koniec wyścigu.

Jest to dzięki różnicy, 207 dniach na czele, głębokiej kadrze i determinacji menedżera, który tak blisko był zwycięstwa, że zawsze było to Arsenalizm. Aż do chwili, gdy nie było. Podczas gdy fani Arsenalu przez cały sezon podkręcali sobie emocje w związku z pierwszym tytułem od 22 lat, oczekiwania City były skromniejsze.

Nawet Guardiola nie wierzył w to możliwe do tej pory. I tak City mają fortunę, aby podejść do tego finału z lekkomyślnym podejściem. Nie należy lekceważyć mocy jasnych i spokojnych głów, gdy presja wzrasta.

Arteta musi wybrać właściwego napastnika

dane-pie=”Kai Havertz miss” data-clip-type=”” data-component-name=”sdc-site-video” data-component-name-alias=”ui-sitewide-video” data-competition=”” data-copy-url-text=”URL copied to clipboard” data-fn=”sdc-site-video” data-id=”id_ed42d76c-0252-40f7-857a-faf661978faa” data-is-live-stream=”false” data-lite=”true” data-options=”” data-originator-id=”49″ data-originator-handle=”brightcove-sport-gb” data-package-name=”” data-provider=”brightcove” data-player-id=”DESF5xFjJ” data-playsinline=”” data-sensitive=”” data-sdc-id=”7224663″ data-sdc-video-id=”ed42d76c-0252-40f7-857a-faf661978faa” data-sport-category=”” data-state=”loading” data-token-state=”none” data-video-ad-unit=”videoplayer” data-video-blacklisted-originator-ids=”” data-video-id=”ref:ed42d76c-0252-40f7-857a-faf661978faa” data-video-type=”” data-auto-pause-on-not-visible=”” data-defer-source=”” tabindex=”-1″ data-closed-captions-position=”” data-show-closed-captions=”true” data-show-pip=”” data-show-live-stream-scrubber=”” data-autoload=”” data-testid=”sitewide-video”>

Proszę użyć przeglądarki Chrome, aby uzyskać dostępniejszy odtwarzacz wideo

Kai Havertz brakujący wielki szansa przeciwko Manchester City.

Jeśli marginesowa różnica bramek będzie istotna, Arsenal będzie potrzebował większej sily rażenia.

Było jasne po porażce w niedzielę, że Arsenal ma dwie bardzo różne postaci w osobach Kai Havertza i Viktora Gyokeresa. Kanonierzy wyglądali lepiej jako zespół z Havertzem na pozycji numer 9, umiejętność Niemca do zajmowania obrońców i tworzenia przestrzeni dla innych była bardzo widoczna na Etihad Stadium.

Problem w tym, że Havertz nie jest bezlitosnym strzelcem bramek, jak widać po trzech dużych okazjach zmarnowanych w Manchesterze.

Gyokeres natomiast jest naturalnym strzelcem bramek – co potwierdzają jego 18 bramek zdobytych we wszystkich rozgrywkach w sezonie, w którym nie imponował. Ale szwedzki napastnik brakuje w fazie utrzymania piłki i kreacji, gdzie Havertz kwitnie.

To, jak Arteta wybierze swoje opcje numer 9, będzie kluczowe dla szans Arsenalu na trofeum od tego momentu.

Czynnik Cherki

<div class