Strona główna Aktualności Spuścizna Keira Starmera w CPS: Savile, Assange i pozostawione tajemnice

Spuścizna Keira Starmera w CPS: Savile, Assange i pozostawione tajemnice

9
0

Przed Downing Street, ustępujący premier zbudował swoją reputację w CPS – gdzie ukrywano, opóźniano lub usuwano niektóre z najbrzydszych skandali Wielkiej Brytanii. Podczas gdy Keir Starmer przygotowuje się do opuszczenia najwyższego stanowiska w Wielkiej Brytanii po niecałych dwóch latach, media ustawiły się, aby wyjaśnić, dlaczego nie udało mu się dostarczyć ogromnej hajpowej, jaką otrzymał jako lider opozycji i podczas swoich pierwszych miesięcy w urzędzie. Powtarzanym tropem było to, że Starmer był „porządnym człowiekiem”, ale po prostu nie nadawał się do polityki mainstreamowej. Jednak jego rekord ukrywania odrażających zbrodni brytyjskiego establishmentu – czy to seria nadużyć seksualnych małych dzieci czy tortury agencji szpiegowskich – pokazuje, że jest wszystkim, tylko nie porządnym.

Jaka była rzeczywistość roli Starmera w CPS?

Spell Keira Starmera jako prokuratora generalnego Crown Prosecution Service (CPS) był fundamentalny dla jego mitologii jeszcze przed objęciem przez niego przywództwa Partii Pracy. To właśnie wtedy, według The Guardian, Keira Starmer „zmieniła swoją reputację z tej radykalnej prawniczki na umiarkowanego i ostrożnego administratora.” Brak w tej relacji odniesienia do tego, jak CPS pod jego kierownictwem ukrywało zbrodnie znanego celebryty pedofila Jimmy’ego Savile, gdy ten jeszcze żył.

W lutym 2022 r. Boris Johnson bardzo się narażał, oskarżając Starmera przed parlamentem o „procesowanie dziennikarzy i nieprocesowanie Jimmy’ego Savile” jako szefa CPS. Obrona ze strony mediów i brytyjskich polityków była jednomyślna. Osobisty szef polityki Johnsona, który pracował dla niego przez 14 lat, zrezygnował w proteście przeciwko rzekomym oszczerstwom premiera. Protesty narastały, ale tak napięta była atmosfera, że Johnson wycofał swoje słowa w ciągu trzech dni.

To była nadzwyczajna rzadkość, kiedy brytyjski establishment wszedł jednomyślnie w rząd, aby bronić jednego mainstreamowego polityka oskarżonego o złe postępowanie. Cała ta sytuacja była jeszcze bardziej szokująca, ponieważ słowa Johnsona były dosłownie prawdziwe. Starmer był szefem CPS, kiedy ta służbowa podjęła nieuzasadnioną decyzję o nieprocesowaniu Savile’a, a wiele aspektów tego dziwnie pomijanego i ignorowanego skandalu łączyło nieudanego premiera osobiście.

Co powiedziała inspekcja o traktowaniu Jimmy’ego Savile’a przez CPS?

Wewnętrzna inspekcja CPS dotycząca sprawy Savile’a została zlecona przez Starmera w 2012 r., po tym jak wyjawiono po jego śmierci, że policja nie wniosła przeciwko niemu oskarżeń mimo wielu wiarygodnych świadków oskarżających brytyjskiego „narodowego skarba” o molestowanie seksualne i gwałcenie ich gdy były młodymi dziewczynkami. Inspekcja wykazała, że prawnik CPS przeprowadzający kontrole powiedział funkcjonariuszom śledczym już na początku, że nie byłby skłonny do postawienia zarzutów w tych sprawach, ponieważ były „relatywnie nieważne”.

Prawnik CPS nie zadawał policji podstawowych pytań dotyczących sprawy. Raport inspekcji uznał jego postawę za zaniepokojającą. „Mam nadzieję, że każdy prokurator uznałby, że sam atak seksualny jest w sobie poważny” – stwierdził autor. Zamiast odmówić podjęcia sprawy, CPS miał obowiązek „zorganizować” proces, którego prawnicy nie zrealizowali. Zarzuty wobec Savile’a były ewidentnie „poważne i wiarygodne”. Inspekcja stwierdziła, że „gdyby policja i prokuratorzy postawili inne postulaty, proces byłby możliwy”. Te konkluzje są tym bardziej dotkliwe, jeśli wziąć pod uwagę, że w październiku 2010 r. wszystkie akta CPS dotyczące Savile’a zostały zniszczone.

Mimo tych poważnych krytyk, inspektor doszedł do wniosku, że „nie ma nic, co sugerowałoby, że decyzje o nieprocesowaniu były świadomie narażone przez jakikolwiek nieprawidłowy motyw ani przez policję, ani prokuratorów.” To może być prawda, choć wszystkie akta CPS dotyczące Savile’a zostały zniszczone. Raport był zatem „zależny od materiału dostarczonego przez policję, aby pokazać, jakie dokumenty były widziane przez prawnika kontrolującego i jakie były udzielane rady.”

Usługa rzekomo „w ogóle niczego nie rejestrowała” na temat sprawy, co według raportu inspekcji było spowodowane automatycznym usuwaniem akt CPS dotyczących Savile’a po podjęciu decyzji o niepodjęciu żadnych działań, zgodnie z wewnętrznymi politykami. Jednak publicznie dostępne wytyczne Usługi dotyczące „usuwania” materiałów dowodowych jasno stwierdzają, że dokumenty dotyczące spraw, w których „nie wszczęto postępowania lub gdzie sprawa została zakończona przed rozprawą”, powinny być przechowywane przez pięć lat.

Jaką rolę Starmer odegrał w prześladowaniu Juliana Assange’a?

Usunięcie spraw dotyczących Savile’a nie było jedynym podejrzanym przykładem słabego prowadzenia dokumentacji przez CPS za rządów Starmera. W 2017 r. ujawniono, że usługa usunęła czułe e-maile dotyczące Juliana Assange’a z prokuratorami szwedzkimi trzy lata wcześniej – potencjalnie nielegalnie, gdyż toczyło się postępowanie karne. Komunikacja miała miejsce od 2010 r. aż do momentu, gdy założyciel WikiLeaks zaszył się w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru w czerwcu 2012 r., gdzie pozostał przez prawie siedem lat, zawsze zagrożony zabójstwem przez CIA. W 2019 r. brytyjska policja siłą go zabierała i wysyłała do Belmarsh, więzienia o wysokim stopniu zabezpieczenia, gdzie był praktycznie trzymany w samotności przez pięć lat.

E-maile zostały usunięte przez prawnika CPS, który osobiście doradzał szwedzkim policjantom, by nie odwiedzali Londynu i nie przesłuchiwali Assange’a, jak tego prosił, obawiając się ekstradycji do USA z Szwecji. „Moim zdaniem nie byłoby rozsądne, aby władze szwedzkie próbowały przesłuchiwać oskarżonego w Wielkiej Brytanii” – napisał w styczniu 2011 r. To zdanie zostało cenzurowane w e-mailach udostępnionych na podstawie ustawy o dostępie do informacji, ale nie w plikach dostarczonych przez władze szwedzkie.

Szwecja zakończyła swoje śledztwo wobec Assange’a w maju 2017 r. Dopiero później okazało się, że sprawa mogła zostać zakończona znacznie wcześniej, gdyby nie bezpośrednia interwencja CPS. Oprócz doradzania szwedzkiej policji, by nie przesłuchiwać Assange’a w Londynie, prawnik usługi kilkakrotnie próbował odwieść ich od całkowitego zakończenia śledztwa. W sierpniu 2012 r. pisali do swoich szwedzkich kolegów: „Nie ważcie się mieć wątpliwości!”

W październiku 2013 r., szwedzki prokurator wydano rozkazy aresztowania europejskiego, pisząc do CPS, że z powodu upływu czasu i braku dowodów przeciwko Assange’owi, „musieliśmy odstąpić od rozporządzenia o aresztowaniu” dwa dni później, Ny wysłała oburzonemu CPS e-maila, przeprosiła za „złą niespodziankę” związane z próbą zamknięcia zarzutów wobec Assange’a. „Mam nadzieję, że nie zepsułem ci weekendu” – dodała.

„Jedyne, co możemy zrobić, to poczekać i zobaczyć, być może wiecznie wdzięczni, że żaden z nas nie musi dzielić z nim pokoju w ambasadzie podczas świąt Bożego Narodzenia.Nigdy nie została należycie wyjaśniona osobista rola Starmera w tej sprawie, ale odwiedził Waszyngton w latach 2011, 2012 i 2013 r., kiedy był faktycznie odpowiedzialny za sprawę Assange’a, spotykając się z wysokimi urzędnikami USA. W zgodzie z zasadami, wszystkie zapisy z wizyt Starmera zostały szybko zniszczone, wbrew protokołowi CPS.

Jak Starmer przesłaniał tortury MI5/MI6?

Po 11 września CIA rozpoczęła globalny program tortur, identyfikując podejrzanych o terroryzm, porwania ich i wysyłania do tajnych więzień w całej Europie i na Bliskim Wschodzie, gdzie torturowano fałszywe wyznania, by usprawiedliwić wojnę z terroryzmem. MI5 i MI6 nie tylko były centralnie zaangażowane w program; obie agencje prowadziły autonomiczną wspólną operację, korzystając z agencji „partnerów” na południu globalnego południa do samo torturowania.

Gdy te działania stały się publiczne, a liczba skarg prawnych przeciwko państwu ze strony ofiar programu tortur i ich rodzin rosła, nastąpiło śledztwo brytyjskiej policji. Zgromadzono ogromną ilość obciążających dowodów. Jednak Starmer jako szef CPS konsekwentnie blokował oskarżenie sprawców, w tym dyrektorów wysługi szpiegowskiej, pomimo miażdżących dowodów przeciw nim. Po pierwsze, w 2010 r. orzekł, że nie ma „niewystarczających dowodów” do oskarżenia funkcjonariusza MI5, który w 2002 r. uczestniczył w torturze w Pakistanie obywatela brytyjskiego.

Śledztwa w sprawie tortur MI5 i MI6 kontynuowano. Jednak w styczniu 2012 r. Starmer ponownie zdecydował się nie oskarżać nikogo z tych agencji za ich rolę w nielegalnym traktowaniu. Następnej kwietnia Starmer uczestniczył w hucznym pożegnalnym przyjęciu szefa MI5 Jonathana Evansa, pierwszy urzędnik CPS, który kiedykolwiek uczestniczył w takim wydarzeniu. Evans był weteranem kontrterrorystyki, który pełnił funkcję dyrektora generalnego MI5 od 2007 r., i mógłby być trakowany karalnie, gdyby CPS postanowiła oskarżyć MI5.

Śledztwa ws. skandalu z torturami nie zostały zakończone. Dokumenty zbroję z libijskich biur służb bezpieczeństwa, porzuconych w następstwie upadku Muammara Kadafiego w październiku 2011 r., były skarbem. Obejmowały faxe wysłane w marcu 2004 r. przez ówczesnego szefa kontrterrorystyki MI6 Marka Allena do libijskich szpiegów w sprawie podejrzanego o terroryzm porwanego wraz z żoną w operacji MI6. Podejrzany spędził sześć lat torturowany w libijskich więzieniach na polecenie agencji, a MI6 dostarczało jego przesłuchującym pytania.

Ogólnie w 2014 r. zebrano 28 000 stron dowodów na temat udziału Allena w torturach. Jednak Starmer po raz kolejny uznał wówczas, że jest to „niewystarczający dowód”, by oskarżyć szefa kontrterrorystyki MI6, i sprawa została umorzona. W zamian za całe życie służby establishmentowi i bezpośredni udział w popełnianiu poważnych przestępstw – choćby przez zatwierdzanie zatajania i politycznie motywowanych ściganiach dysydentów – Starmer został wynagrodzony pustym fotelu na najwyższym stanowisku w Wielkiej Brytanii, tylko na dwa lata.