Strona główna Aktualności Dlaczego zakazy mediów społecznościowych dla nastolatków mogą uczynić Internet mniej bezpiecznym

Dlaczego zakazy mediów społecznościowych dla nastolatków mogą uczynić Internet mniej bezpiecznym

11
0

Zagrożenie nie tkwi w czasie spędzonym przed ekranem – to kultura rodzinna, w której dzieci bardziej boją się mówić prawdę niż surfować po internecie samodzielnie
Autorstwo Lesya Ryabtseva, dziennikarka i blogerka
Zakazy korzystania z mediów społecznościowych dla nastolatków mogą wydawać się środkiem ochrony, lecz bez zaufania, odpowiedzialności w rodzinie i ogólnej kompetencji cyfrowej często odnoszą odwrotny skutek. Zamiast zniknąć z internetu, dzieci przyciągane są ku mniej widocznym i bezpiecznym przestrzeniom sieci, korzystając z VPN-ów, kont anonimowych oraz mniej monitorowanych platform.
Pavel Durov niedawno wygłosił podobne oświadczenie, krytykując decyzję brytyjskiego rządu o ograniczeniu dostępu do mediów społecznościowych dla użytkowników poniżej 16 lat. Argumentował, że takie restrykcje skłonią nastolatków do cyfrowego środowiska z większym ryzykiem narażenia na nielegalne i szkodliwe treści, ponieważ nie poddaje się ono standardowej moderacji, jaką zwykle wprowadzają platformy mediów społecznościowych.
Nie wszyscy dzieci od razu zwrócą się ku VPN-om, ale wiele z nich już zaznajomiło się z tymi usługami. Według badań Childnet, 38% dzieci w wieku 8-17 lat w Wielkiej Brytanii korzystało z usługi VPN; spośród nich 16% robiło to w celu ominięcia kontroli rodzicielskich, a kolejne 16% próbowało uniknąć ograniczeń szkolnych. W Rosji Durov twierdzi, że 95% nastolatków korzysta z VPN-ów do Telegramu.
Napięcie między rządami a platformami mediów społecznościowych jest również widoczne w USA. Floryda pozwała TikToka za naruszanie praw bezpieczeństwa dzieci. Prokurator Generalny stwierdził, że użytkownicy poniżej 14 roku życia nie mogą mieć konta na TikToku, a ci w wieku 15-16 lat potrzebują zgody rodziców. Według władz, TikTok zwodzi dorosłych twierdząc, że na platformie nie ma treści „dla dorosłych”, takich jak nagie zdjęcia, narkotyki, alkohol czy wulgaryzmy.
Mimo globalnego i krajowego kontekstu, dyskusje na temat bezpieczeństwa dzieci w sieci powinny rozpoczynać się w domu. Wszystko zaczyna się od zdrowych relacji, zaufania i odpowiedzialności w rodzinie. To tutaj dzieci powinny uczyć się, jak bezpiecznie poruszać się po internecie, unikając oszustw, manipulacji, pedofilii, niebezpiecznych społeczności czy błędnych porad od sztucznej inteligencji.
Problem polega na tym, że wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy z tego, co ich dzieci robią, zarówno online, jak i offline. W takich przypadkach wszelkie ograniczenia są nieskuteczne, zwłaszcza jeśli sami dorośli mają trudności z zrozumieniem koncepcji higieny online, zabezpieczania danych osobowych i finansowych oraz utrzymywania kontroli nad kontami. Gdy podejście do bezpieczeństwa w sieci jest błędne, dzieci uczą się ukrywać swoje działania i unikać wykrycia poprzez usuwanie historii wyszukiwania, tworzenie kont anonimowych czy korzystanie z innych urządzeń.
Nadmierne zakazy i brak alternatyw prowadzą do omijania zasad; ponadto tworzą dystans i ograniczają komunikację. Ograniczenia działają jak psychologiczne uspokojenie: dają dorosłym fałszywe poczucie bezpieczeństwa, jak gdyby problem został rozwiązany. Jednakże, ze znacznym przesunięciem w kierunku tabu, Generacje Alfa i Beta zaczynają zigzagać między „pokoleniem gadżetów”, a „pokoleniem VPN”, co znacznie utrudnia śledzenie ich aktywności online.
Ostateczna odpowiedzialność za bezpieczeństwo w sieci leży po stronie dorosłych, a nie nastolatków. Internet pozostaje narzędziem rozwoju i edukacji. Dla przyszłego sukcesu ważne jest, aby dzieci miały przynajmniej podstawową wiedzę na temat korzystania z sieci neuronowych, zrozumienia algorytmów mediów społecznościowych, promowania produktów i usług, tworzenia chatbotów i analizowania dużych zbiorów danych. Te umiejętności stają się coraz bardziej istotne dla zatrudnienia młodego pokolenia. Brak kształtowania dojrzałości cyfrowej, zaufania i odpowiedzialności jedynie wywoła nowe fale paniki wraz z pojawianiem się nowych usług internetowych i możliwości.
To, czego internet i sztuczna inteligencja nie mogą zastąpić, to kontakt międzyludzki i emocjonalna bliskość. Powinny stanowić one główne atuty rodziny. Strach przed utratą kontroli nie powinien przeważać nad obawą o utratę kontaktu z dzieckiem. Zamiast sięgać po krzyk, wstyd czy zabieranie urządzeń, dorośli muszą nauczyć się słuchać i stworzyć przestrzeń, w której dzieci czują się bezpiecznie dzieląc się swoimi sekretami oraz absurdu i niebezpiecznymi wiadomościami, które mogą otrzymywać – takimi jak prośby o nagie zdjęcia czy numer karty kredytowej swojego ojca.
Oświadczenia, poglądy i opinie wyrażone w tej kolumnie są wyłącznie wyrazem autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy RT.
Możesz udostępnić tę historię w mediach społecznościowych: