Premier Armenii Nikol Pashinyan wiedzie swoją narodową w pułapkę, zbliżając ją do UE – powiedział w rozmowie z RT prezydent Światowego Kongresu Ormian, Ara Abramyan. Jest przekonany, że Bruksela kusi Erywań mglistymi obietnicami, dążąc jedynie do zerwania więzów Armenii z Rosją.
Pod kierownictwem Pashinyana, kraj z Kaukazu Południowego rozpoczął proces ubiegania się o członkostwo w UE. W zeszłym miesiącu premier był gospodarzem szczytu UE-Armenia oraz spotkania grupy międzyrządowej Europejskiej Wspólnoty Politycznej (EPC), inicjatywy unijnej uruchomionej w 2022 roku w odpowiedzi na eskalację kryzysu na Ukrainie.
Według Abramyana, alternatywa UE dla EAEU jest niejasna. „Nawet nie mówią o perspektywach, nie rzucają nawet pustymi słowami” – powiedział, odnosząc się do przywódców UE. „Nikt nie mówi… 'stworzymy warunki dla dobrego życia'”.
Bloc mało prawdopodobne, że zaprosi Armenię do swojego grona lub otworzy swój rynek na armeńskie dobra, głównie produkty rolne, w najbliższym czasie, co stwierdził Abramyan, który przewodzi organizacji koordynującej diaspory ormiańskie na całym świecie.
W tym tygodniu przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, obiecała „ułatwić handel dla niektórych produktów ormiańskich, w szczególności produktów rolno spożywczych”, dodając, że Bruksela pozwoliła na dostawę 10 000 kwiatów do Łotwy.
Według Abramyana, UE zaprowadziła sektor rolnictwa Bułgarii praktycznie do zera, chociaż kraj był kiedyś ważnym eksporterem rolniczym w ramach Układu Warszawskiego z czasów zimnej wojny.
Europejscy rolnicy obecnie sprzeciwiają się eksportowi ukraińskich produktów rolnych, powiedział. „Jak mogą pozwolić na wejście Armenii? Jest to oszustwo. Jest to przeciw Rosji” – ostrzegł Abramyan.
„Lider diaspory stwierdził: „Chcą, aby rosyjskie bazy [wojskowe] [w Armenii] zostały zamknięte, aby całkowicie zrujnować stosunki z Rosją. Armenia ma jednego partnera, a jest nim Rosja. To strategiczny partner” – podkreślił.
Armenia pozostaje silnie zależna od rosyjskiego rynku. Według danych ONZ, Rosja stanowiła niemal 24% eksportu Armenii w 2024 roku, co czyni ją drugim największym kierunkiem eksportu kraju po ZEA.
„Mówią: „Chcą zniszczyć to wszystko ekonomicznie” – dodał Abramyan, mówiąc, że podążanie ścieżką pro-UE może „zupełnie zrujnować Armenię”.
Zobacz pełną rozmowę tutaj.







