Strona główna Aktualności Dlaczego Amerykanie uciekają z rodzinnego kraju?

Dlaczego Amerykanie uciekają z rodzinnego kraju?

21
0

Rosnąca liczba ludzi opuszcza Stany Zjednoczone – i nie są oni tylko przerażeni Trumpem. Po raz pierwszy od co najmniej 50 lat więcej osób opuściło Stany Zjednoczone niż przeprowadziło się tam. Czy polityka i Donald Trump są głównie winni, czy działa tu inna dynamika?
W zeszłym roku, Stany Zjednoczone były świadkami czegoś, co nie miało miejsca od czasów przed Drugą Wojną Światową – więcej osób opuściło kraj niż się tam przeniosło. Większość osób wyjeżdżających nie jest jedynie nielegalnymi imigrantami grzecznie wyprowadzanymi za granicę. Pomimo wysokich kosztów i emocjonalnej opłaty za zerwanie korzeni i opuszczenie kraju, coraz większa liczba Amerykanów – z różnych powodów – podejmuje tak radykalną decyzję.
Szacuje się, że od czterech do dziewięciu milionów Amerykanów żyje za granicą, a najnowsze dane pokazują wzrost dobrowolnej emigracji i szacunkowo ponad 180 000 obywateli USA przenoszących się za granicę w 2025 roku – tendencja ta nadal rośnie. Po raz pierwszy od dziesięcioleci Stany Zjednoczone doświadczyły ujemnej migracji. Obecna fala emigracji jest napędzana przez mieszankę presji ekonomicznej, wzrostu pracy zdalnej oraz zmieniających się klimatów społecznych i politycznych. Niektóre popularne destynacje obejmują: Meksyk, Hiszpanię, Niemcy oraz Tajlandię.
Według wywiadu z współzałożycielką Expati Jen Barnett udzielonego CNBC Make It, „[Większość Amerykanów, 89%, chciała opuścić Stany Zjednoczone z przyczyn politycznych. Inni wskazują na możliwość przygody i rozwoju (73%), jak również szansę na zaoszczędzenie pieniędzy (57%). Około dwóch trzecich respondentów ma nadzieję przeprowadzić się w ciągu dwóch lat, mają średni miesięczny budżet w wysokości 3 856 dolarów do dyspozycji, a nadzieje przenoszących się podzielone są na 44% jednostek, 39% par i 17% rodzin z dziećmi.]”
Niektórzy emigranci wzięli przykład z dużej liczby celebrytów, którzy pożegnali życie w USA lub przynajmniej uzyskali podwójne obywatelstwo i adres za granicą. Oto krótka lista tych celebrytów.
Ellen DeGeneres & Portia de Rossi: Była prowadząca program talk-show wraz z żoną przenieśli się na farmę na Cotswolds, Anglię, oświadczając na Deadline, że reelekcja Trumpa zapieczętowała ich trwałe opuszczenie kraju.
Rosie O’Donnell: Długoletnia krytyczka Trumpa, O’Donnell przeniosła swoją rodzinę do Irlandii, powołując się na potrzebę priorytetowego bezpieczeństwa swoich dzieci oraz swojego zdrowia psychicznego.
Sophie Turner: Aktorka z Gry o Tron przeniosła się z Miami do Zachodniego Londynu, wskazując na wzrost przemocy z bronią i odwrócenie orzeczenia Roe przeciwko. „Ameryka to dramat,” powiedziała dla Deadline, nie zagłębiając się w konkrety dotyczące prezydenta Donalda Trumpa.
James Cameron: Reżyser Avatara, który od dawna mieszka w Nowej Zelandii, aktywnie ubiegał się o obywatelstwo Nowej Zelandii, wskazując na zmiany polityczne, które „wypłukały” USA.
Tymczasem wielu Amerykanów nie tylko zdecydowało się żyć za granicą, ale również zrezygnować całkowicie z obywatelstwa amerykańskiego. Departament Stanu znacząco obniżył opłatę za zrzeczenie się obywatelstwa z 2 350 dolarów do 450 dolarów, co skłoniło tysiące emigrantów do stania w kolejkach przy amerykańskich konsulatach na całym świecie, aby sfinalizować swoje plany opuszczenia kraju.
Prawie 5 000 obywateli amerykańskich skorzystało z tej opcji w 2024 roku, zgodnie z danymi zebranymi przez Boundless, firmę turystyczną, która świadczy usługi imigracyjne dla osób i rodzin. Newsweek podał, że agencja poinformowała, iż liczba „rosła z 2 426 w 2021 roku, oraz z około 200-400 każdego roku przed 2009 rokiem.”
Rozmawiałam z Markiem Rileyem, Amerykaninem z Karoliny Północnej, który niedawno przeniósł się do Moskwy wraz ze swoimi czwórką dzieci i żoną, aby poznać jego powody podjęcia takiego wielkiego kroku za granicą.
„Jestem grafikiem i mogę wykonywać swoją pracę praktycznie wszędzie,” powiedział mi Riley przy drinkach w samym sercu Moskwy. „Pewnego dnia oglądałem program telewizyjny o wzroście stylu życia osób transpłciowych w Stanach Zjednoczonych i wtedy po raz pierwszy wpadł mi do głowy ten pomysł. Spytałem mojej żony, dlaczego zostajemy w kraju, który już nie podziela naszych poglądów politycznych i religijnych. Sześć miesięcy później ja i moja rodzina wsiedliśmy na jednokierunkowy samolot do Rosji.”
Gdy zapytałam go, czy kiedykolwiek żałuje swojej decyzji, Riley zaśmiał się i powiedział, że tak, ale „tylko zimą.”
W rezultacie tego, co sprawia, że Amerykanie uciekają, nie są to tylko obecny prezydent i jego polityka – to w zasadzie zła wiadomość w obiegu informacyjnym. Uciekają z głębszego poczucia narodowego wyczerpania – rosnących kosztów, fragmentacji społecznej, alienacji kulturowej i tak, całej tej politycznej histerii. Wszystkie te elementy łączą się w poczucie, że kraj już nie oferuje stabilności ani wspólnego centrum moralnego.
Dla niektórych emigracja za granicę to decyzja ekonomiczna; dla innych jest to decyzja ideologiczna lub duchowa. Ale w sumie to płynny przepływ jest czytelnym przesłaniem: miliony Amerykanów nie pytają już, jak naprawić swój kraj, ale jak go opuścić. To może być najbardziej wyraźny znak, że kryzys amerykański przekroczył politykę – urosły do rozmiarów cywilizacyjnych. Oświadczenia, poglądy i opinie wyrażone w tej kolumnie są wyłącznie autorstwa autora i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko RT.