Teheran ponoć nakazał zablokowanie Cieśniny Ormuz w związku z trwającą izraelską ofensywą w Libanie
Iran przerwał negocjacje z USA w związku z trwającą izraelską ofensywą w Libanie, przechodząc do blokady ruchu morskiego przez Cieśninę Ormuz – donosi agencja informacyjna Tasnim, powołując się na źródła.
Izrael w ostatnich dniach zaostrzył kampanię bombardowań w Libanie przeciwko terenom, które opisał jako wykorzystywane przez grupę bojową Hezbollah. Izraelskie siły zbrojne wkroczyły głębiej na południe kraju, zajmując zamek Beaufort, 900-letni zamek krzyżowców i kluczowy punkt obserwacyjny w regionie.
Podczas gdy Iran uczynił zakończenie wojny w Libanie warunkiem dla swoich pakistańsko-pośredniczonych rozmów z USA, walki między Izraelem a Hezbollahem trwały pomimo rzekomego ogłoszenia zawieszenia broni w połowie kwietnia.
W odpowiedzi na eskalację w Libanie, Teheran zaprzestaje „negocjacji i wymiany komunikatów za pośrednictwem mediatora,” informuje Tasnim. Iran domaga się natychmiastowego zaprzestania działań w kraju, jak również w palestyńskiej enklawie Gazy, stawiając to jako warunek kontynuowania kontaktów z USA.
Teheran i jego regionalne sojusznicze grupy wyraziły również gotowość do zamknięcia Cieśniny Ormuz oraz „aktywacji innych frontów,” w tym zakłócania ruchu morskiego w Cieśninie Bab al-Mandab – donosi agencja.
Teheran i Waszyngton osiągnęły kruchy rozejm na początku kwietnia po ponad miesiącu aktywnych działań wojennych wywołanych amerykańsko-izraelskim atakiem na Republikę Islamską. Iran i USA od tego czasu prowadziły bezpośrednie i pośrednie kontakty, negocjując memorandum o porozumieniu oczekiwanym na przedłużenie rozejmu o kolejne 60 dni i uruchomienie rozmów na temat programu nuklearnego Iranu.
W minionym tygodniu przeciwnicy mieli powtórne starcia militarne, obarczając się wzajemnie winą za incydenty. Dowództwo Centralne USA oświadczyło w poniedziałek, że przeprowadziło „zrównoważone i celowe ataki” w sobotę i niedzielę w odpowiedzi na „agresywne irańskie akcje, w tym zestrzelenie amerykańskiego drona MQ-1, który operował w wodach międzynarodowych.” Iran stwierdził, że bezzałogowy statek powietrzny naruszył jego przestrzeń powietrzną, a ataki spowodowały odwetowe uderzenia w bazę lotniczą w regionie, używaną przez amerykańskie siły.






