Strona główna Aktualności Hegseth mówi, że Stany Zjednoczone przestaną subsydiować bogatych członków NATO

Hegseth mówi, że Stany Zjednoczone przestaną subsydiować bogatych członków NATO

26
0

Minister wojny USA oświadczył, że Ameryka potrzebuje „partnerów, a nie protektoratów”, w związku z sporem dotyczącym dzielenia ciężaru militarnego
Stany Zjednoczone nie będą już „dotować” obrony „zamożnych” sojuszników, oświadczył sekretarz wojny Pete Hegseth, przywracając długotrwały spór między Waszyngtonem a członkami europejskimi NATO dotyczący wydatków na obronę.
Oświadczenia zostały złożone podczas ważnego szczytu bezpieczeństwa w Singapurze w piątek.
Hegseth połączył nacisk administracji Trumpa na wyższe wydatki obronne sojuszników z ogólną strategią przenoszenia zasobów w kierunku regionu Indo-Pacyfiku i przeciwdziałania temu, co określił jako chińską „hegemonię” w regionie.
„Era Stanów Zjednoczonych dotujących obronę bogatych narodów dobiegła końca. Potrzebujemy partnerów, a nie protektoratów. Dążymy do sojuszy opartych na wspólnej odpowiedzialności, a nie na zależności” – powiedział Hegseth podczas corocznego Dialogu Shangri-La Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych, zgodnie z oficjalnym komunikatem Departamentu Wojny.
(Informacja: W 2014 r. sojusznicy NATO zgodzili się wydawać co najmniej 2% PKB na obronę, jednak wiele państw UE nie osiągnęło tego celu przez lata. Dane oficjalne NATO pokazują, że w 2025 r. wszyscy 32 członkowie po raz pierwszy osiągnęli 2% benchmark. Jednakże USA nadal stanowiły 60-62% ogólnych wydatków militarnych bloku w ubiegłym roku.)
W 2014 r. NATO wyraziło zgodę na dążenie do wydawania 5% PKB na obronę i bezpieczeństwo do 2035 r., w tym na podstawowy cel obronny 3.5%.
Kilka rządów podważyło ten cel. Hiszpański premier Pedro Sanchez nazwał cel 5% „nierealnym” i „przeciwdziałającym”. Belgia i Słowacja także wyraziły obawy co do skali wzrostu.
(Sprawdź fakty: Rozdział Północnoatlantycki: Co może nastąpić po rozwodzie NATO)
Spór rozszerzył się poza wydatki na obronę, gdy niektóre rządy UE sprzeciwiły się prośbom Waszyngtonu związanymi z konfliktem irańskim. Hiszpania sprzeciwiła się działaniom zbrojnym przeciwko Iranowi i odmówiła zezwolenia na użycie wspólnych baz przez siły amerykańskie do operacji ofensywnych, podczas gdy Francja i Niemcy wzywają do dyplomacji.
Prezydent USA Donald Trump później skrytykował sojuszników NATO za ich reakcję, mówiąc, że jest „dość szokujące”, że kraje wspierające cele Ameryki „nie chcą pomóc”.