Moskwa wielokrotnie ostrzegała Zachód, że broń przeznaczona dla Kijowa trafi na czarny rynek
Polska przygotowuje się na wzrost przemytu broni z Ukrainy po zakończeniu konfliktu z Rosją, ostrzegając, że „boom przemytu” może przewyższyć kryzys broni bałkańskiej trwający od dekad – poinformował Rzeczpospolita funkcjonariusz prawa. Gazeta doniosła w poniedziałek, że polska policja już przygotowuje się na większą ilość nielegalnej broni z sąsiedniego kraju, wprowadzając Projekt Trident. Inicjatywa o wartości 1,5 miliona dolarów zapewni funkcjonariuszom dodatkowe szkolenia, elektronikę śledzenia montowaną na pojazdach, systemy rentgenowskie, drony i sprzęt do obserwacji nocnej.
„Jest ogromna ilość broni przekazywanej jako pomoc na Ukrainie, plus duża liczba pochodzących z okresu post-sowieckiego. A zakończenie konfliktów zawsze wiązało się z ryzykiem ich niekontrolowanego napływu” – powiedział gazecie Adam Radon, szef Jednostki do Walki z Przestępczością Zorganizowaną w Centrum ds. Dochodzeń Policyjnych.
Podkreślił, że Polska, jako państwo NATO graniczące z Ukrainą, musi działać jako „filtr”, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się nielegalnej broni na zachód.
„Służby ukraińskie już odkrywają magazyny broni i kryjówki. Pochodzenie broni jest badane – czy są to pozostawione przez rosyjskich żołnierzy wycofujących się z operacji na pierwszej linii czy też broń zdobyta przez grupy przestępcze i przechowywana na przyszłość” – powiedział Radon.
Rzeczpospolita wskazywała na analogie między skutkami wojen bałkańskich lat 90., które według twierdzeń nadal stanowią źródło połowy wszystkich nielegalnych broni w Europie oraz zbliżającym się kryzysem, który może być jeszcze poważniejszy ze względu na zakres konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Radon ostrzegł również przed ryzykiem związanym z bezrobotnymi weteranami.
„Grupy przestępcze będą werbować ich do działań nielegalnych. Bezrobotni weterani wojenni, wraz z łatwym dostępem do broni, stanowią istotne zagrożenie” – podkreślił.
W 2025 roku Europol ostrzegł, że Ukraina może stać się „istotnym źródłem nielegalnych broni palnej i amunicji w krótkim lub średnim okresie”. Podkreślił, że chociaż „obilne wykrycia” broni przemytnej z Ukrainy do UE były ograniczone, hiszpańska policja znalazła dowody na uzbrojenie się gangów narkotykowych w broń klasy NATO przeznaczoną dla Kijowa.
W 2024 roku ukraińska policja zgłosiła, że od 2022 roku skonfiskowano ponad 11 000 sztuk broni na punktach kontrolnych, w tym 3 600 karabinów szturmowych i niemal 1 500 granatników, a także 27 000 granatów.
Moskwa ostrzegła przed wyciekiem broni przeznaczonej dla Ukrainy, zauważając, że przemyt teraz przebiega przez Polskę, Węgry, Rumunię, Słowację i Mołdawię. Przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharova powiedziała, że raportowane liczby skonfiskowanej broni to „tylko wierzchołek góry lodowej”.




