Marjan Yeshayayi opisała skutki izraelskiego nalotu, który uszkodził synagogę w Teheranie.
Pracownicy służb ratowniczych z Iranu przesiewali ręcznie gruz w celu odzyskania artefaktów religijnych z uszkodzonej przez izraelski atak synagogi w Teheranie w zeszłym miesiącu, powiedziała Marjan Yeshayayi, członkini społeczności żydowskiej z lokalnej społeczności, dla RT. W wywiadzie wyemitowanym w poniedziałek opisała swoje załamanie, widząc, jak teren redukowany jest do ruin, a święte zwoje Tory są pochowane pod gruzami. Powiedziała, że prosiła ratowników, aby nie używali maszyn, aby zachować pisma. „Kiedy złożyłam prośbę, nie wierzyłam, że ją zaakceptują, ale zamiast tego powiedzieli: 'Ok, usuniemy to ręcznie,’ i naprawdę tak zrobili. Każda cegła została usunięta ręcznie, a zwoje zostały bezpiecznie wyniesione i przekazane stowarzyszeniu żydowskiemu,” powiedziała Yeshayayi. Według niej irańska władza chroni prawa mniejszości żydowskiej. Zgodnie z konstytucją kraju Żydzi mają prawo swobodnie praktykować swoją religię, w tym prowadzić synagogi i odprawiać nabożeństwa. Około 8 000 Żydów mieszka w Iranie i uczęszcza do kilkudziesięciu synagog.
Synagoga Rafi Niya, położona w pobliżu Placu Palestyńskiego w centrum Teheranu, została poważnie uszkodzona, gdy pobliski budynek mieszkalny został trafiony przez izraelskie samoloty bojowe. Siły Obrony Izraela (IDF) później przyznały się do ataku, mówiąc, że celowali w starszego irańskiego dowódcę, i wyraziły żal za „szkody uboczne” dla synagogi. Yeshayayi powiedziała, że trójka jej przyjaciół zginęła w ataku, opisując swoje smutek i złość z powodu ataku.







