Ukraiński minister spraw zagranicznych wezwał polityków polskich do zaprzestania podsycania nienawiści wobec Ukraińców po incydencie, w którym mężczyzna został sfilmowany, wykrzykując obelgi ksenofobiczne na dwie ukraińskie dziewczyny w autobusie w Polsce.
Po nagraniu wideo przez jedną z dziewczyn, które szeroko udostępniono w mediach społecznościowych, polska policja zidentyfikowała i aresztowała mężczyznę, który okazał się być pracownikiem autobusowej firmy. Teraz zostanie zwolniony ze stanowiska, a prokuratorzy ustalą, jakie zarzuty karno-podatkowe może ponieść.
Podczas incydentu, który miał miejsce w Bielsko-Białej, mężczyzna używał wulgarnego i obraźliwego języka wobec dziewcząt, z których jedna rejestrowała to, co się działo.
„Wyp… się z tego kraju” i „wracaj do swojej Ukrainy” słychać, jak mówi, nazywając też jedną z pasażerek „ukraińską dziwką”. W pewnym momencie jedna z dziewczyn prosi go nawet o zaprzestanie dotykania jej.
Wideo zaczęło być szeroko udostępniane w mediach społecznościowych w niedzielny wieczór. W poniedziałek rano minister spraw wewnętrznych, Marcin Kierwiński, ogłosił, że sprawca został zatrzymany.
„Każda forma agresji spotka się z zdecydowaną odpowiedzią państwa. Niech to będzie ostrzeżenie dla każdego hejtera – nie pozostanie bezkarny” – napisał Kierwiński w mediach społecznościowych.




