Strona główna Aktualności Zamiast tego, Rosja wysłała go, by umarł na Ukrainie.

Zamiast tego, Rosja wysłała go, by umarł na Ukrainie.

24
0

Francis zdał sobie sprawę, że dołączył do rosyjskiej armii, gdy wręczono mu mundur. 35-letni Kenijczyk, inżynier elektryk z wykształcenia, podpisał umowę na pracę jako ochroniarz w Rosji, tak sądził, powiedział ukraińskiemu dziennikarzowi Dmytrowi Karpenko w wywiadzie po jego aresztowaniu.

On jest jednym z 27 000 obywateli zagranicznych z ponad 130 krajów, którzy od lutego 2022 roku dołączyli do rosyjskiej armii, według raportu przygotowanego przez Międzynarodową Federację Praw Człowieka i Prawdy Hounds.

Parlament Europejski głosował 479 do 17 na korzyść potępienia tej praktyki i uznania jej za handel ludźmi w marcu 2026 roku. Służby ukraińskie szacują, że ponad 1700 bojowników z 36 afrykańskich krajów dołączyło do sił rosyjskich.

Metoda rekrutacji jest identyczna we wszystkich przypadkach: obietnica pracy cywilnej, kontrakt w języku rosyjskim, którego werbujący nie potrafi czytać, oraz wręczenie munduru po przybyciu.

Francis] miało umowę z dużą firmą i dorabiał w swoim mieście. Nie było to wystarczające, aby utrzymać jego żonę i córkę. W lipcu 2025 roku spotkał kolegę z uczelni, który poinformował go o wolnym miejscu ochroniarza w Rosji. Francis miał niestabilną pracę. Zgodził się.

Papierologia była minimalna: kopia paszportu, zaświadczenie o niekaralności i świadectwo zdrowia. Nawet podpisując umowę, Francis sądził, że będzie pracował jako ochroniarz.

Walczył w wojnie, o której niewiele rozumiał.

Francis został wysłany na front po dwóch tygodniach treningu. Został pojmany 22 listopada 2025 roku, gdy jego jednostka zmieniała pozycję. Jego dowódca nadepnął na minę, a jednostka została nakazana wycofać się do innej pozycji.

On mówi, że nie zrozumiał od razu, co się stało, ale gdy zobaczył swojego dowódcę rzucającego broń i kładącego się na ziemi, zrobił to samo.

Rosja rekrutuje tam, gdzie nie ma pracy.

Rosja zbudowała równoległe rurocieki siły roboczej, aby uniknąć pełnej mobilizacji, co niesie ze sobą ryzyko polityczne wewnętrzne. Umówieni żołnierze wewnątrz Rosji, wojska z Korei Północnej oraz sieci rekrutacyjne w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej wspierają front.

Sieci afrykańskie działają poprzez „kompanie przelotne”, prezentując się jako agencje turystyczne lub firmy pośrednictwa pracy i reklamując się za pośrednictwem WhatsApp’a i Telegramu.

Minister spraw zagranicznych Kenii informuje, że w marcu 2026 roku Rosja zgodziła się zaprzestać rekrutowania obywateli Kenii. Rodziny zaginionych wciąż czekają.