Dla Polaków Grupa Wyszehradzka zawsze miała silne podłoże geopolityczne i bezpieczeństwo. Kiedy inne trzy kraje przestały uważać aspekty bezpieczeństwa za kluczowe elementy sojuszu, Grupa Wyszehradzka stała się mniej istotna dla Polski.
Z węgierskiej perspektywy Grupa Wyszehradzka zawsze była preferowanym formatem współpracy regionalnej, ale niektórzy zastanawiają się, czy Polska, która stała się regionalną potęgą, mając PKB plasujące ją między 20 najbogatszymi krajami świata, ma rzeczywiste zainteresowanie resetem czy raczej chciałaby grać w innej lidze.
Jeden ekspert, który wystąpił na majowym Forum Globsec w Pradze, powiedział, że współpraca nordycka i bałtycka stała się dla Polski bardziej atrakcyjna z punktu widzenia bezpieczeństwa i ekonomii. Może to świadczyć podpisana w listopadzie 2025 roku umowa między Polską a szwedzkim kontrahentem obronnym Saabem na zakup trzech okrętów podwodnych A26, specjalnie dostosowanych do działań w Morzu Bałtyckim, w ramach umowy wartą niemal 2,4 miliarda euro. W maju Saab podpisał strategiczną umowę o współpracy z polskim państwowym koncernem obronnym PGZ, która przewiduje współpracę obu firm w produkcji morskiej, serwisowaniu i technologii.
Polska uczestniczy w innych, bardziej istotnych formatach polityki zagranicznej, takich jak Trójkąt Weimarski z Francją i Niemcami, Inicjatywa Trójmorza (bałtyckie, adriatyckie, czarne morze) obejmująca 13 państw UE i czterech partnerów spoza UE, oraz Bucharest Nine, do którego należą kraje bałtyckie, Bułgaria i Rumunia. To być może dlatego Magyar zgłosił pomysł rozszerzenia Grupy Wyszehradzkiej o inne kraje, takie jak „kraje nordyckie, być może Austria, Chorwacja, Słowenia, Rumunia” albo nawet kraje Bałkanów Zachodnich, które nie są częścią UE.
„Myślę, że Grupa Wyszehradzka naprawdę mogłaby stać się rdzeniem szerszej współpracy w Europie Środkowej” – mówi BIRN Geza Jeszenszky, były minister spraw zagranicznych Węgier. „Dla Węgier, dołączenie Chorwacji albo Słowenii, naszych sąsiadów, byłoby bardzo korzystne”.
Podczas gdy odrodzone zainteresowanie Polski ożywieniem Grupy Wyszehradzkiej może zaskoczyć niektórych obserwatorów, istnieje kilka obszarów, w których współpraca mogłaby łatwo się rozwinąć.
Jednym z natychmiastowych obszarów jest obecne negocjowanie kolejnego długoterminowego budżetu UE, ram finansowych wieloletnich (MFF) na lata 2028-2034. Istnieje tradycja w regionie próby reprezentowania wspólnych interesów Europy Środkowej w tych rozmowach, które głównie dotyczą ochrony i jak największego wykorzystania przydzielonego budżetu na rozwój regionalny.
„Jako niektórych z największych beneficjentów funduszy spójności UE, kraje Grupy Wyszehradzkiej mogłyby współpracować w celu zachowania wsparcia dla mniej rozwiniętych regionów Unii Europejskiej w kolejnym budżecie UE” – mówi Teneo Tursa.
Innym obszarem są energie jądrowe, które odgrywają dużą rolę w trzech krajach i będą odgrywać w przyszłości dla Polski, gdy przechodzi ona z węgla. Współpraca mogłaby być rozwijana nie tylko w infrastrukturze, ale także w zakresie regulacyjnym, aby zmniejszyć duplikacje, tak że projekt reaktora licencjonowany w jednym paśmie nie jest ponownie rozstrzygany i ponownie zaprojektowany od zera w następnym.
„Osiągalną nagrodą jest zbliżenie wokół niewielkiej liczby projektów wdrożonych poprzez granice, na przykład kilka krajów koordynujących działania w oparciu o tę samą technologię, tak aby mogły dzielić się licencjami, łańcuchami dostaw i zamówieniami – tutaj leżą oszczędności kosztowe” – mówi Malwina Qvist, dyrektor programu energii jądrowej w Clean Air Task Force, w rozmowie z BIRN.
Tursa mówi, że regionalne połączenia gazowe i elektryczne są szczególnie istotne, biorąc pod uwagę, że trzy spośród czterech krajów Wyszehradzkich są wewnątrz państwem i Polska szybko rozwija swoje zdolności wytwarzania energii i importu gazu ziemnego skroplonego na Morzu Bałtyckim, co mogłoby pomóc Węgrom odzwyczaić się od rosyjskiego gazu przesyłanego rurociągiem.
Podejmowano również próby w przeszłości współpracy w dziedzinie obronności, w zakresie wspólnych zakupów i produkcji, które mogłyby być odnowione. „Sektor obronny na Węgrzech kwitnie, ale pytanie brzmi, czy będą możliwości wspólnej współpracy” – mówi Przybylski z Visegrad Insight.





