Strona główna Aktualności Koncert Kanye w Pradze rzuca światło na napięcia związane z wolnością słowa

Koncert Kanye w Pradze rzuca światło na napięcia związane z wolnością słowa

24
0

Wolność rapowania

Możliwość koncertu Westa w Pradze stawia naprzeciw siebie dwie różne wizje tego, jak daleko powinna sięgać wolność artystyczna, oraz pytanie, czy wolność słowa powinna być ograniczana, jeśli dotyczy mowy nienawiści i propagowania nienawistnych ideologii.

“Wydawało nam się, że zwłaszcza jako państwo, które ma doświadczenie z okupacją nazistowską, powinniśmy stanąć razem i powiedzieć, że Praga po prostu nie jest miejscem do obchodzenia się z Hitleremâ€, argumentowała Johana Nejedlova, aktywistka i współautorka udanej petycji z zeszłego roku, która miała na celu zatrzymanie koncertu Westa w czeskiej stolicy.

W zeszłym tygodniu Czeska Federacja Gmin Żydowskich wydała oświadczenie, w którym nazwała to “niedopuszczalne, że w kraju, który doświadczył Holokaustu i nadal jest domem dla ocalonych z naziśćskiej rozpusty, osoba publicznie i wielokrotnie wyrażająca sympatię dla nazizmu i nienawiść nie tylko wobec Żydówâ€, będzie miała możliwość wystąpić.

W międzyczasie inna petycja – gromadząca zaledwie kilkaset podpisów – przeciwko cenzurowaniu Westa za jego wcześniejsze wypowiedzi twierdziła “to nie tylko jeden koncert. To sygnał, jak bardzo Praga jest otwarta na nowoczesną kulturęâ€.

Jest wciąż możliwe, że planowany koncert Westa w Pradze tego lata spotka się z takim samym losem jak zeszłoroczny, chociaż organizatorzy i promotorzy zauważą, że nastroje polityczne w kraju nieco się zmieniły na ich korzyść w porównaniu z zeszłym rokiem.

Obecna czeska rządząca partia, skupiona wokół premiera Andreja Babisza, powołując się na “nowy totalitaryzmâ€, wielokrotnie atakuje, argumentując, że podważa wolność słowa i promuje autocenzurę pod płaszczykiem walki z dezinformacją i mową nienawiści.

Podczas gdy przeciwnicy koncertu Westa mają tendencję do odwoływania się do nazistowskiej przeszłości kraju i historii Holokaustu, zwolennicy zwracają uwagę na restrykcje w komunistycznej Czechosłowacji, wskazując na każdą próbę ograniczenia wolności słowa jako totalitarność.

“Pozwól każdemu bronić swojej opinii. Nie będę decydować, kto ma rację, a kto nie, często zmienia się to w zależności od rozwoju sytuacjiâ€, podsumował minister sprawiedliwości Jeronym Tejc, który obiecał wprowadzić reformę karną zmierzającą do ograniczenia prześladowań za mowę nienawiści.

Rada Doradcza Premiera Babisza obejmuje teraz tzw. doradcę ds. wolności słowa, stanowisko wydaje się stworzone „z powietrza” i obecnie zajmuje je Natalie Vachatova, była skrajnie prawicowa lokalna polityczka i była analityczka w Stowarzyszeniu na Rzecz Obrony Wolności Słowa, think tanku dążącego do “konserwatywnej kontrrewolucjiâ€.

W obliczu “zupełnego zaniechania walki z dezinformacją i mową nienawiści†przez nowy rząd, zdaniem niektórych komentatorów, antysemityzm Westa – bez względu na to, czy jest rzeczywiście ukrócony, czy nie – może być mniej problematyczny dla obecnego przywództwa niż jakiekolwiek aluzje do cenzury i „cancel culture’.

“Nikt nie powinien bać się wyrażenia swojej opiniiâ€, a “wolność słowa jest nienaruszalnaâ€, głosi deklaracja programowa rządu.

Tymczasem lider skrajnie prawicowej partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) i przewodniczący Izby Deputowanych, Tomio Okamura, cieszy się teraz immunitetem przed ściganiem karne za kampanię z billboardami uznawaną powszechnie za rasistowską i ksenofobiczną. Konsekwentnie skarży się na to, że jest ścigany jedynie za wyrażanie swojego zdania.

Równocześnie honorowy prezes Motorników, skrajnie konserwatywnego koalicjanta “anty-wokeâ€, Filip Turek regularnie robi furorę swoimi undacjącymi nazizm dziwactwami i faszystowsko-inspirowaną dehumanizującą retoryką z niewielkimi konsekwencjami – chociaż jego kontrowersje doprowadziły do wetu prezydenta Petra Pawła wobec jego aspiracji ministerialnych.

Wokół nowych ataków na krytyczne organizacje pozarządowe i media, samozwańczego “absolutyzmu wolności słowa†rządu ostro krytykują oponenci za fałszywość, hipokryzję i służalczość.

“Dziś partie, które od dawna działają pod hasłem wolności słowa, są u władzyâ€, wskazał Ales Michal, akademik i ekspert od ekstremizmu. “Dla SPD to część długotrwałej strategii, dla ANO to raczej dodatek retoryczny definiujący ich wobec politycznych przeciwników, a dla Motorników to walka przeciwko lewicyâ€.